Przejd� do g��wnej cz�ci strony

Samoloty

Click here for calendarClick here for calendar

Liczba osób
przelot w obie strony

Opcje dodatkowe

Map 24

Nowość

Poszukaj planu miasta

Zaplanuj podróż na wakacje

Autokary

Nowość


Logowanie do biletu

Rumba i latające ryby

Z mostu o unikalnych ceglanych łukach, widać najszerszy wodospad Europy. Żeby zobaczyć tam latające ryby i dowiedzieć się w jaki niecodzienny sposób niegdyś je łapano, trzeba poznać Kuldigę - stolicę łotewskiej Kurlandii.

Wodospad Rumba, fot. Arek Braniewski
Wodospad Rumba, fot. Arek Braniewski /INTERIA.PL

Do Kuldigi przyjeżdżamy w słoneczne południe na początku maja. To oddalone o 160 kilometrów od Rygi miasto znane jest z Rumby, która nie ma nic wspólnego z tańcem. Ventas Rumba to wodospad na rzece Windawa. Jest okazały nie tym, czym za zwyczaj wodospad bywa, bo mierzy zaledwie około dwóch metrów wysokości w zależności od poziomu rzeki. Rozciąga się za to na 249 metrów, a w trakcie wiosennych roztopów na jeszcze więcej. Oglądanie wodospadu zaczynamy od zachodniego brzegu rzeki. Spienione kaskady można nie tylko fotografować, a również zanurzyć się w nich, bo nurt rzeki jest spokojny. Przechodzenie przez wodę może być niebezpieczne, o czym informuje tablica, ze względu na śliskie kamienie. W maju, nie widać amatorów zimnych kąpieli, za to w lecie wodospad jest oblegany na całej szerokości przez spragnionych naturalnego masażu wodnego.

W kwietniu i październiku brzegi Windawy stają się miejscem niezwykłego widowiska. Ryby płynące w górę rzeki na tarło, muszą pokonać kamienny schodek. Już w XVII wieku książę Jakub wpadł na pomysł, jak w tym czasie można łatwo łapać je w locie. Wzdłuż wodospadu umieszczano czterdzieści wiklinowych koszy na trójnogach. Ryby niechybnie do nich wpadały. Obecnie, w górę rzeki płyną tylko certy z rodziny karpiowatych. Dawniej, również takie większe ryby jak łososie i jesiotry. Zadaniem rybaków było tylko opróżnianie koszy. Następnie, ryby były przewożone do Jegławy, gdzie przebywał książę. Taką metodę połowu ryb stosowano aż do połowy XX wieku.

Na drugą stronę rzeki przechodzimy po starym moście, będącym symbolem Kuldigi. To doskonały punkt widokowy do podziwiania wodospadu, ale sam w sobie też jest godny bliższego przyjrzenia się. Sześć potężnych filarów wspiera siedem łuków z czerwonej cegły. Most ten zbudowano w XIX wieku. Podczas I wojny światowej został częściowo zniszczony, ale odbudowa, która nastąpiła niedługo potem przywróciła mu dawną świetność. Ostatniej renowacji mostu dokonano niedawno, bo w 2008 roku. Ciekawym elementem na moście są oryginalne latarnie, które przetrwały od początku jego istnienia. Znajdują się na nich odwzorowania ryb, co ma dowodzić, że Windawa jest w nie zasobna. Teraz, takie mosty stanowią rzadkość. Na dodatek, ten mierzący 164 metry długości most jest jednym z najdłuższych w Europie.

Spoglądając na Windawę, która w okolicach Kuldigi jest płytka, a jej nurt łagodny, nie dziwi widok wędkarzy, łowiących niemal na środku rzeki. Świeże ryby trafiają do stojącej tuż przy brzegu rzeki wędzarki pomysłowo zaaranżowanej beczki i niedługo potem są gotowe dla przyjezdnych pragnących skosztować latających ryb z Ventas Rumba.

Arek Braniewski

----

Prześlij nam swoją relację z podróży za pomocą formularza: Dodaj relację.

źródło informacji: INTERIA.PL

Warto zobaczyć


Skomentuj artykuł:

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.