Najnowsza książka Marka Kamińskiego pokazuje go nie tylko jako podróżnika-zapaleńca, ale też wyrozumiałego filozofa, który patrzy na życie z wielu perspektyw. Chciałby, by jego książka stała się drogowskazem dla ludzi z otwartymi umysłami i pasją działania.
Marek Kamiński był gościem tegorocznych Targów Książki w Krakowie. Podczas czatu z użytkownikami CZATeria.pl opowiadał o swojej najnowszej książce pt. "Wyprawa" i swoich planach. Zapis czata znajdziesz tutaj
Zapytany o różnicę pomiędzy najnowszą książką a poprzednimi, odpowiada krótko:
- Tamte były relacjami z podróży , ta jest nie dla podróżników, ale dla ludzi, którzy zadają sobie pytanie: "Co zrobić, żeby zrealizować swoje marzenia?" Ja też zadaję sobie takie pytanie. Stąd ta książka jest dla wszystkich. Jest to pierwsza książka po której dostaję wiele listów, maili, telefonów. Wynika z nich, że stała się ona powodem do jakiejś zmiany życia. Ta książka niczego nie narzuca, daje pewne przykłady.
Słynny podróżnik uważa, że książka jest nośnikiem uniwersalnych wartości. Współcześnie ludzie nie lubią podróżować, nawet jeśli gdzieś się przemieszczają, ich "doświadczenie świata" często bywa powierzchowne. Najważniejsza jest jednak nasza największa podróż - podróż przez życie. "Wyprawa" być może zainspiruje do zmian, pokaże alternatywę, zmotywuje do odkrycia w sobie nieznanych pokładów energii. Ale autor pozostawia czytelników samych z tą refleksją.
Skąd Marek Kamiński czerpie inspirację?
- Z życia. Z podróży w głąb siebie. Czerpię ją też ze spotkań z ludźmi. Książka powstała z odpowiedzi na pytania, które najczęściej zadają mi ludzie. Zamiast pisać kolejną książkę o podróżach, postaram się odpowiedzieć na pytania, które zadają mi ludzie (...).
Wiele polskich i europejskich ekspedycji (norweskie Lofoty, podróż wzdłuż Wisły), autor książki "Wyprawa" realizuje wspólnie z rodziną: żoną Katarzyną i dziećmi: Polą i Kayem. Dzięki pasji podróżowania powstał projekt "Baby On Board - Z Polą przez Świat" oraz "Baby On Board - Z Polą przez Polskę".
To nowy projekt Fundacji Marka Kamińskiego, skierowany do rodziców i ich dzieci lub przyszłych rodziców, dla wszystkich, którzy pasję podróżowania chcieliby dzielić z rodziną. Projekt pokazuje jak świat postrzegany jest z perspektywy dziecka, oraz - przede wszystkim - przekonuje, że przyjście na świat potomka wcale nie wymaga zaniechania realizacji pasji podróżowania.
O wspólnych podróżach z rodziną
- Oczywiście, cały czas podróżujemy. W tym roku byliśmy m.in. w Tyrolu, we Włoszech. Moja córka zaliczyła prawie trzytysięcznik. Byliśmy w Rzymie, w Toskanii, na Elbie w domu Napoleona. Nie mam planów wielkich wypraw, podróże są pewną metaforą, żeby być razem. Nie chcę też zmuszać nikogo do podróżowania. Nie mam zamiaru zmuszać dzieci do bycia podróżnikami, mają być sobą, więc staram się to wszytko robić z głową.
Podróżnik twierdzi, że nigdy nie tęskni do miejsc , które odkrył, nie przywiązuje się też do kolejnych celów, które osiąga. Najważniejsze dla niego jest to, by móc stale być w drodze, by odkrywać i próbować nowego - to jest dla niego gwarantem nieustannego rozwijania swojej osobowości.
Czy kiedykolwiek nie chciał wracać z miejsca, w którym się zatrzymał?

Zimowa ekspedycja "Wisła", Oświęcim 2010_fot. Marek Lasyk/REPORTER /East News
- Z biegunów nie chciałem wracać, szczególnie z północnego. Tych miejsc było trochę, na szczęście życie jest tak niezwykłe, że nie należy się przywiązywać do miejsc, ale do drogi. Bardziej chyba nie chciałem wracać z drogi niż z miejsca.
Czas na filmy
Marek Kamiński każdą swoją wyprawę wspomina w sposób szczególny - w książce "Wyprawa" twierdzi stanowczo, że nie jest ważne, jakie gabaryty mają podjęte przez nas projekty - uważa, że nawet najmniejsze działania świadczą o istotnych sprawach. Dzięki temu udało mu się zrealizować marzenie spływu Wisłą kajakiem, a relacje z tej podróży opisuje w równie emocjonalny sposób, co zdobycie obydwu biegunów z Jankiem Melą i Wojtkiem Moskalem.
Czym mógł zaskoczyć doborowego podróżnika, wydawało by się - trywialny spływ Wisły kajakiem?- Bardzo mi się podobało. Wisła była totalnym zaskoczeniem dla mnie. Czułem się jak na Syberii czy na biegunie. Bardzo trudno jest to przekazać, jest film i zdjęcia z wyprawy - zapraszam do obejrzenia. Moje słowa nie są w stanie pokazać tego wszystkiego.
W najbliższych planach Marka Kamińskiego znajdują się m.in. 4 projekty filmowe, w tym: "Marek Kamiński - bieguny życia", "Przygody Marka" - to pomysł na serial animowany - dokument + animacja. Trzeci to "Razem na biegun" o wyprawie z Jaśkiem Melą - film bardziej fabularny. Czwarty to "Biegun" - film fabularny.
Kamiński zdradza sekret jak spełniać swoje marzenia, ale żeby go poznać trzeba sięgnąć po jego nową książkę. I pamiętać, że każda podróż może być drabiną, której ostatni szczebel jest początkiem nowej wyprawy. Ostatnia karta książki jest zarazem początkiem wyprawy do spełniania marzeń.
"Jak szukać w życiu własnych biegunów, nie bać się o nich marzyć i jak znaleźć do nich drogę? Często zastanawiałem się nad tym pytaniem. Czy doświadczenia wyniesione ze zdobywania biegunów mogą pomóc innym ludziom w osiąganiu ich celów, odkrywaniu swoich biegunów i czy mogą zmienić czyjeś życie? Sam często próbuję to sobie wyjaśnić, w jaki sposób przeciętny chłopiec z przeciętnej polskiej rodziny dotarł na krańce świata. (...)"
Z podróżnikiem na czacie rozmawiali użytkownicy CZATeria.pl. Innych czatów szukaj tutaj










~robak
Nic!
Taka pasja to strata czasu i pieniędzy. Ale skoro chodzenie na biegun jeden czy drugi daje ...
~Środek na robaki
świecie robaczku... Pewnie nigdy nie wychyliłeś się poza granice własnego osiedla a śmiesz oceni...
~kodak3373
.Zdobywasz jeden biegun Chwila radości Myślisz o kolejnym ...PASJA powoduję wytyczne kolejnych ...
~marek kamiński
~patrycja
jego błazeńskich wyprawach
~Emigrant
katalizatorem,-pozwalaja nam wejrzec w siebie i porozmawiac z soba i odnajdywac Madrosc.
dodaj komentarz »wszystkie wątki »