Przejd� do g��wnej cz�ci strony

Samoloty

Click here for calendarClick here for calendar

Liczba osób
przelot w obie strony

Opcje dodatkowe

Map 24

Nowość

Poszukaj planu miasta

Zaplanuj podróż na wakacje

Autokary

Nowość


Logowanie do biletu

Przyjeżdża tu coraz więcej Polaków

Turyści z Polski coraz częściej odwiedzają zimą austriacki land Vorarlberg, znany głównie z ekskluzywnej stacji narciarskiej Lech Zurs. Polacy pod względem liczebności zajmują pierwsze miejsce spośród gości z krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Panorama Lech Zurs.
Panorama Lech Zurs. /East News

- W zeszłym sezonie zimowym z narciarskich atrakcji Vorarlbergu skorzystało około 4 tysiące Polaków. Stawia nas to na dziesiątym miejscu spośród zagranicznych turystów - informuje Andrea Masal przedstawicielka landu zajmująca się promocją.

- W porównaniu z innymi obszarami narciarskimi w Austrii nasz region jest mało znany wśród Polaków, dlatego chcemy to zmieniać - ocenia Masal. Region planuje przeprowadzenie w najbliższym czasie kampanii promocyjnej w naszym kraju.

Vorarlberg to najbardziej wysunięty na zachód kraj związkowy Austrii. W całości leży w Alpach, na styku Austrii, Niemiec, Szwajcarii i Liechtensteinu. Land uznawany jest za kolebkę narciarstwa w tym kraju - pierwszy kurs nauki jazdy na nartach odbył się blisko 100 lat temu w tamtejszej alpejskiej wiosce Zurs.

Obecnie miejscowość Zurs razem z sąsiednim Lech tworzą stację narciarską Lech Zurs, uznawaną za jedną z najbardziej ekskluzywnych w Europie. Wraz z 12 innymi miejscowościami w Alpach wchodzi w skład ekskluzywnego stowarzyszenia "Best of the Alps", łączącego alpejskie kurorty, które zachowały swój klasyczny styl. Stacja znana jest z tego, że chętnie przyjeżdżają tam na narty członkowie europejskich rodzin królewskich i amerykańskie gwiazdy filmowe.

Według przedstawicielki stacji Teresy Meusburger, Polacy to wciąż rzadcy goście w tych miejscowościach, liczących łącznie nieco ponad półtora tysiąca stałych mieszkańców. W całym poprzednim sezonie narciarskim wypoczywało tam jedynie około 350 naszych rodaków.

- Być może gości z Polski odstrasza opinia, że jesteśmy bardzo drodzy, co nie do końca jest prawdą. Oczywiście w Lech Zurs jest drożej niż w popularnych alpejskich stacjach narciarskich, ale oprócz luksusowych apartamentów dla naprawdę zamożnych turystów, można u nas znaleźć oferty kameralnych hoteli i pensjonatów dostępnych cenowo dla szerszego grona gości - powiedziała Meusburger.

Stacja obejmująca swoim zasięgiem obszar około 90 kilometrów kwadratowych oferuje gościom 124 kilometry tras narciarskich o różnych stopniach trudności. Do ich dyspozycji jest kilka kolejek linowych i kilkanaście wyciągów krzesełkowych.

Od 2006 roku na terenie stacji rozgrywany jest słynny wyścig narciarski "Weissen Ring" (Biały pierścień), zorganizowany po raz pierwszy w 50. rocznicę połączenia terenów narciarskich obydwu wiosek. Na starcie wyścigu, który w tym sezonie zimowym odbędzie się 19 stycznia 2013 r., co rocznie staje ponad tysiąc narciarzy i snowboardzistów z całego świata, zarówno byłych zawodników, jak i amatorów. Co roku w zawodach uczestniczy też kilku - kilkunastu Polaków.

Zawody znalazły się w Księdze Rekordów Guinnessa, jako najdłuższy na świecie wyścig w narciarstwie zjazdowym. Jego trasa liczy 22 kilometrów długości i ok. 5,5 tysięcy metrów różnicy wysokości. Rekord trasy należy do mieszkańca stacji, mistrza olimpijskiego w zjeździe z Albertville Patricka Ortlieba (44 min. 35,07 sek).

źródło informacji: PAP life

Więcej o:
Vorarlberg,
z,
Polacy,
tu,
narty,
turystyka,
aktywność,
podróże,
Austria

Warto zobaczyć


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (5)

Dodaj komentarz

~Samio -

Ech szkoda, że nie mam tyle wolnego, ile dzieci w szkole;) Nie mogę sobie pozwolić na wyjazd narciarski do Austrii, ale moje dziecko dostało już katalog ALmaturu, także pewnie na coś się w najbliższych dniach zdecydujemy :)

~krus -

Dla mnie na razie ceny nieosiągalne, Karyntie w why not holidays mam za 500 zł i stoki są super. Może jak otworze własny biznes to się przeniose do czegoś exkluzif

~agata -

narty w Austrii to super sprawa :) ale trochę mi się już opatrzyły wyjazdy ciągle w te same miejsca i z tym samym programem.. gdzie znajdę ciekawsze oferty, nietypowe, gdzie można będzie robić coś więcej niż tylko zjeżdżać po nudnych trasach narciaskich?