Przejd� do g��wnej cz�ci strony

Samoloty

Click here for calendarClick here for calendar

Liczba osób
przelot w obie strony

Opcje dodatkowe

Map 24

Nowość

Poszukaj planu miasta

Zaplanuj podróż na wakacje

Autokary

Nowość


Logowanie do biletu

Oko w oko ze sfinksem

Kto widział piramidy, prastare świątynie i zachód słońca nad Nilem, na pewno zechce tu wrócić.

Oko w oko ze sfinksem
AFP

Pamiętam, jak fascynowały mnie w dzieciństwie filmy o Egipcie. To wtedy postanowiłam, że muszę tam pojechać. Okazja nadarzyła się na początku tego roku. Pojechałam z mężem i córką. Za 4,5 tys. zł wykupiliśmy przelot i dziesięciodniowy pobyt w hotelu nad Morzem Czerwonym dla naszej trójki.

Hurghada powitała nas jaskrawym słońcem, ale nie było dokuczliwego upału. Poszliśmy na krótki spacer, a potem do akwarium z rybami raf koralowych. Ich barwy, desenie i kształty są naprawdę niezwykłe! Wieczorem zaczęła się kolejna część naszej wyprawy - autokarowa podróż do Luksoru.

O świcie autokar zaparkował na nabrzeżu Nilu. Przed nami płynęła majestatyczna rzeka.

Pojechaliśmy do Karnaku, niegdyś wsi, dziś dzielnicy Luksoru. Gigantyczne kolumny tutejszej świątyni Amona miały podkreślać potęgę faraonów i lichość ich poddanych. W wielkiej sali czułam się jak mrówka wśród drzew.

Świątynia w samym Luksorze też jest ładna, ale nie tak majestatyczna jak w Karnaku, bo mniejsza i otoczona ruchliwymi ulicami. Po krótkiej wizycie w wytwórni papirusów ruszyliśmy na zachodni brzeg Nilu. Tam w pustynnych górach znajdują się świątynie i grobowce faraonów. Zobaczyliśmy świątynię Hatszepsut. Dolina Królów, rozpalona, otoczona skałami bez śladu roślinności kryje w sobie ponad sześćdziesiąt grobowców. Każdy z nich zaczynano drążyć, gdy faraon wstępował na tron. Jeśli władał długo, to pisarze, rzeźbiarze i malarze mogli skończyć pracę. Inaczej część malowideł pozostawała na zawsze tylko szkicami. Zwiedziliśmy kilka grobowców, między innymi najsławniejszy - Tutanchamona.

Po forsownej wycieczce do Luksoru kilka dni wypoczywaliśmy w Hurghadzie, nurkując i podglądając ryby. Mój mąż, który świetnie pływa, zobaczył całkiem blisko stado delfinów, płynące majestatycznie po Morzu Czerwonym.

Potem popłynęliśmy statkiem do Kairu. Obejrzeliśmy alabastrowy meczet, złotą maskę Tutanchamona w muzeum oraz piramidy i sfinksa w Gizie. Kiedy dotknęłam głazów piramidy Cheopsa, poczułam, że spełniło się moje marzenie sprzed lat.

Teresa Granowska

źródło informacji: Chwila dla Ciebie

Więcej o:
Sfinks,
kto,
Okami,
OCZ,
NAD,
piramidy,
świątynie,
zachód Słońca,
ze

Warto zobaczyć


Skomentuj artykuł:

Twój komentarz może być pierwszy

Piszesz jako Gość

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.