Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Do Polski po seks

Nie Kopernik, Wawel i JPII, ale tanie piwo, narkotyki i piękne, łatwo dostępne dziewczęta. Takie są skojarzenia cudzoziemców odwiedzających nasz kraj. Czy Polska rzeczywiście staje się seksturystycznym rajem?

Piękne i ponętne - dla takich kobiet ciągną do Polski cudzoziemcy
Piękne i ponętne - dla takich kobiet ciągną do Polski cudzoziemcy /AFP

Wydaje mi się, że tak - potwierdza seksuolog Alina Henzel-Korzeniowska. - Dzieje się tak ze względu na ogólną atrakcyjność turystyczną naszego kraju. Wśród wielu rozrywek, jakie wybierają goście, znajduje się także i tani seks. Napaleni turyści najczęściej uderzają do znanych centrów turystycznych (Kraków) czy biznesowych (Warszawa), ale rewiry prostytucji znajdują się w każdym większym mieście.

Anglicy do agencji!

O informacje nietrudno, bo ogłoszenia bez problemu można znaleźć w internecie. Dodatkowo ci, którzy już odwiedzili Polskę, chętnie przekazują odpowiednie namiary kolegom. Warto też popytać miejscowego taksówkarza. Kiedy zobaczy grono - prawie zawsze - pijanych młodych Anglików, domyśli się, że raczej nie zależy im na wyprawie do muzeum.

- Jak trwoga, to do Boga, a jak jest tego typu potrzeba, to turyści kierują się do nas - mówi pan Wojciech, krakowski taksówkarz z 20-letnim stażem. - Angielskich turystów to ja wożę tylko do klubu, agencji towarzyskiej albo do hotelu. Sporadycznie zdarza się, aby ktoś zamówił kurs pod Wawel albo na Kopiec Kościuszki - dodaje. Pracownicy hostelów też nie mają wątpliwości. - Najczęściej pytają mnie o prostytutki i narkotyki - mówi Piotrek, który w jednym z krakowskich hosteli pracuje jako barman.

Z cudzoziemiecem za "waciki"

Ale seks z cudzoziemcem to nie tylko domena prostytutek. Z rozmów i lektury forów internetowych łatwo wywnioskować, że pójście do łóżka z zagranicznym ma o wiele wyższe notowania niż z rodakiem.

- Polki rzeczywiście mają na Zachodzie opinię pięknych, ale łatwo dostępnych - potwierdza Alina Henzel-Korzeniowska - Często zdarza się, że studentki dorabiają sobie, oddając się turystom. Także starsze kobiety zarabiają w ten sposób "na waciki". W dobie internetu i otwartych granic umówienie się na intymne spotkanie nie stwarza żadnego problemu.

Lepszy Arab od Polaka

Co ciekawe, tak rozbudowanej oferty seksualnej nie otrzymują cudzoziemki. Podając się za Hiszpankę, która razem z dwiema koleżankami chce się zabawić, zadzwoniłam do kilku krakowskich agencji towarzyskich. Profesjonalnie "obsłużona" zostałam tylko w jednej. Miły męski głos zaproponował: "Czemu chcecie przyjeżdżać, może to my was odwiedzimy?".

W trzech burdelach w ogóle nie mogłam dogadać się po angielsku. W kolejnym moja prośba wywołała ogólne zadowolenie.

- Chłopaki, ona chce facetów.

- Hehe, ja mogę z nią nawet za darmo!

źródło informacji: INTERIA.PL

Więcej o:
Biznes,
narkotyki,
Wawel,
seks

Dodatki

temp: / °C ciśnienie: hPa,



Informacje dodatkowe