Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Zielona wyspa przy kraterze

Jeśli chcecie przedłużyć sobie lato, zobaczyć wiele niezwykłych miejsc i starożytnych zabytków, jedźcie na Kos. To jedna z najpiękniejszych greckich wysp. Zakochacie się w niej...

Kąpiel w gorącym źrodle morskim w Embros Thermae, fot. Woody Ochnio
Kąpiel w gorącym źrodle morskim w Embros Thermae, fot. Woody Ochnio /Agencja FORUM

Wyspa jest niewielka, tak że bez trudu dotrzecie do każdej malowniczej zatoczki, plaży, do wszystkich bezcennych zabytków. Najwygodniej podróżuje się tu... rowerem albo skuterem (są wypożyczalnie). Będziecie jechać wzdłuż gajów oliwnych, a mijani po drodze Grecy będą was częstować pomidorami i soczystymi brzoskwiniami. W takich miejscowościach, jak: Kardamena, Mastihari, Marmari i Tigaki czekają na was plaże. I to jakie! W niczym nie przypominają kamienistych greckich plaż z kontynentu. Biały piasek skrzy się, jakby go ktoś na wasz przyjazd posypał srebrem.

Spacerkiem po jeziorze

Dojeżdżając do Tigaki, już z daleka ujrzycie białą plamę, oddzieloną od morza zieloną groblą. Cóż to takiego? Słone jezioro. Zamiast wody, jest w nim sól. Macie więc okazję do przejścia suchą stopą przez jezioro. To jednak nie koniec nadmorskich wrażeń. Bardziej odważne osoby mogą przesiąść się na skutery i narty wodne albo ponurkować w cudownie przejrzystych wodach Morza Egejskiego.

Kolejną atrakcją tej przeuroczej wyspy jest Asklepion, ruiny starożytnej świątyni boga Asklepiosa. To tu urodził się i praktykował ojciec medycyny Hipokrates. Jako pierwszy dowiódł, że choroby nie są zsyłane przez bogów, lecz mają naturalne przyczyny, zaś zdrowe ciało jest tak samo ważne jak zdrowy duch.

Do stolicy wyspy, też o nazwie Kos, są z Asklepionu tylko 4 km. Nad leniwym za dnia, a gwarnym nocą miastem góruje budowana 200 lat antyczna siedziba zakonu joannitów. Po minięciu potężnych murów obronnych wejdziecie na most. Nie spina on brzegów rzeki, lecz biegnie nad aleją palm. Stąd już tylko dwa kroki do słynnego platanu Hipokratesa. Legenda głosi, że uczony sam posadził to drzewo, by móc na starość nauczać w jego cieniu. A tak naprawdę platan ma 600 lat i nie rósł w czasach starożytnych. Należy jednak do najstarszych drzew w Europie.

Z alei palm spacerkiem warto przejść do ruin świątyń Afrodyty i Heraklesa, zniszczonych przez częste w tym rejonie trzęsienia ziemi. Rozrzucone wokół antyczne kolumny, górujące nad głowami łuki, które kiedyś zdobiły bramy wystawnych budowli, przeniosą was tysiące lat wstecz. Idąc od kolumny do kolumny dotrzecie do wspaniale odrestaurowanej rzymskiej willi i pozostałości domów. Na ścianach i podłogach zobaczycie prawdziwe starożytne mozaiki! Niedaleko jest gimnazjon, czyli, jakbyśmy dzisiaj powiedzieli, klub gimnastyczno-sportowy. Solarium w nim na pewno jednak nie było...

Nissiros i Zorba

Zapytacie: A gdzie ten tytułowy krater?. Cierpliwości. Popłyńcie statkiem na wysepkę Nissiros. Jak głosi legenda, pewnego dnia grecki bóg Posejdon wyrwał z ziemi potężną skałę i zmiażdżył nią giganta Polibotesa. Ta skała to właśnie Nissiros i na niej wznosi się wulkan Stefanos. Po dotarciu do krateru usłyszycie, być może, jęki uwięzionego pod ziemią Polibotesa... Droga na szczyt nie jest łatwa, ale nagrodą będą roztaczające się z niego widoki. Z jednej strony błękitne morze, z drugiej żółte ściany krateru to krajobraz jedyny w swoim rodzaju. Choć od ostatniego wybuchu wulkanu minęło 100 lat, przy kraterze wyraźnie poczujecie zapach siarkowodoru. Na dnie krateru ta woń nabiera jeszcze intensywności. Do tego ziemia pod nogami lekko się ugina, z otworów wydobywa się para wodna, jest bardzo gorąco. Będziecie mieli wrażenie, że to wrota piekła.

A co po tak męczącej wyprawie? Obiad w tawernie. Jeśli chodzi o jedzenie, na Kos krąży anegdota: Greczynka mówi do męża: "Zjedz obiad, zanim się zrobi gorący". Fakt, w Grecji rzadko serwuje się gorące posiłki, ale są one znakomite. Melitzanes, czyli duszone bakłażany, mussakas (potrawka z baraniny, pomidorów, bakłażanów i fety) czy souvlaki - szaszłyki z baraniny lub jagnięciny. Już na same nazwy ślinka leci. Do każdego posiłku dostaniecie wodę. Komu przyjdzie ochota na coś mocniejszego, niech posmakuje ouzo anyżowej wódki albo doskonałego wina Glaffkos. Najlepiej, gdy jest nalewane z beczki.

Gdy tak jedząc i pijąc, zauważycie, że do tawerny schodzą się miejscowi, to znak, że za chwilę popłynie tęskna melodia grana na buzuki. Ktoś wstanie od stolika, ktoś inny również i już tańczą sirtaki, czyli słynną zorbę. Warto do nich dołączyć, by na dłużej zapamiętać urzekający grecki koloryt i muzykę.

Wyprawa po gąbki

Kalymnos to wyspa sąsiadująca z Kos. Od pokoleń jej mieszkańcy łowią gąbki. W miejscowości Pothii zobaczycie, jak się je oczyszcza i przygotowuje do sprzedaży. Chcecie którąś kupić? Nie ma problemu. Ceny od jednego do kilkunastu euro.

źródło informacji: Tina

Dodatki

Warto zobaczyć

temp: / °C ciśnienie: hPa,


  • 2,5 miesiąca
    (2009-09-15 13:00)
    ~stęskniona za Kos

    Spędziłam na tej wyspie 2,5 miesiąca...było super. Do Turcji niedaleko:) a imprezy w Tingaki w Me...

  • eh :)
    (2009-09-14 21:51)
    ~kasiam

    tam jest tak pięknie...

  • zielona? w ktorym miejscu? (1)
    (2009-09-14 11:15)
    ~Residenzpalast

    fakt pelno skuterów, wypozyczalni quadow ( niektore jak z Mad Maxa ale stan techniczny ???), aut ...

  • Przesada
    (2009-09-14 13:47)
    ~Anka

    z tym częstowaniem przez Greków! Nic za darmo...

  • wyspa Kos
    (2009-09-14 11:08)
    ~ela

    Niedawno wróciłam z tej wyspy rzeczywiście jest piękna

  • rowery, skutery , samochody
    (2009-09-14 09:39)
    ~aga

    Wypożyczalnie rowerów na każdym kroku. Również aut. Rowerzyści zawładnęli wyspą. Było cudnie. Wsz...

  • j.w.
    (2009-09-10 10:27)
    ~b

    zgadzam się. Byłam tam ale rowerów nie było ale skutery też są super.


Informacje dodatkowe