
Miasto, którego główna część to świątynia Dionizosa, zbudowane zostało na skale na wysokości 500 metrów n. p. m. w Rodopach w południowej Bułgarii. Jego zwiedzanie wiąże się ze wspinaczką po stromych ścieżkach, a następnie wdrapywaniem po skałach, ale widoki z górnych partii pałacu rekompensują wszelkie trudy.
Znane od 7 tys. lat
Starożytne trackie miasto w swojej historii wiele razy popadało w ruinę i było wznoszone na nowo. Pierwsze ślady bytowania człowieka w tych okolicach datowane są na 5000 lat przed Chrystusem. Pierwsza cywilizacja Traków, czyli plemion zamieszkujących Półwysep Bałkański od drugiego w. p. n. e., przybyła na wzgórze już w epoce brązu. Świadczą o tym znalezione fragmenty ceramiki oraz okrągły ołtarz o średnicy 2 metrów charakterystyczne dla tego czasu.
Wino na ołtarzu
Ołtarz prawdopodobnie poświęcony był Dionizosowi i służył do odczytywania przyszłości z płomieni, które pojawiały się po wlaniu wina do ogniska. Wśród bloków skalnych można także dopatrzyć się, gdzie mieściły się wrota, kamienny tron oraz krypty. W jednej z wielu krypt odkryto 15 sarkofagów przykrytych kamiennymi płytami.
Akropol wśród bloków
Wspinając się dalej ku górze docieramy do akropolu. W czasach imperium rzymskiego był tu ogromny wielopoziomowy pałac i imponujących rozmiarów forteca o murach grubości niemal 3 metrów rozciągniętych dookoła całego wzgórza. Wewnątrz mieściła się świątynia i budynki mieszkalnie. Perperikon był wielokrotnie przebudowywany i rozbudowywany, dlatego dziś można zauważyć tam ślady różnych epok, m. in. średniowieczną wieżę.
Ewa Pawełczyk











Twój komentarz może być pierwszy!