
Ale na początek wskazówka dla świeżo upieczonych małżonków. Żona nie powinna ryzykować podróży do Tunezji, jeśli nie jest absolutnie pewna oddania swojego partnera. Bo tutaj, na dalekim południu, wciąż można kupować i sprzedawać swoją połowicę. Preferowana waluta - wielbłądy. A pokusa jest duża. Za dobrą żonę można dostać minimum 10 wielbłądów. Za blondynkę podobno nawet 2 tysiące. Mąż też nie może się czuć pewny. Młodym żonom zawraca w głowach dżinn? ten z butelki? ale bez toniku. Pozbawiony dachu nad głową, złośliwy muzułmański demon jest niebezpieczny? Dlatego trzeba go nabić w butelkę i zakopać na Saharze. Choć Tunezja jest najbardziej otwartym na Europę krajem arabskim, to jednak nieco zabobonnym.
Popijając "whisky" Maghrebu
Korzenie żeń-szenia, dzioby tukanów, czarodziejskie szkatułki i żywe kury. Kadziła, pachnidła, afrodyzjaki? Wszystko zaczyna się w Tunisie, a właściwie w medynie - najstarszej części każdego miasta. W samym jej sercu stoi imponujący Meczet Zitouna (Az-Zajtuna). Jednak to tutejsze suki, czyli bazary, dostarczają największych wrażeń. Przesycone gryzącą wonią przypraw, olejków kwiatowych i rozgrzanych słońcem cytrusów. targowiska rozbrzmiewają pokrzykiwaniami handlarzy zachwalających m.in. niezliczone odmiany oliwek i daktyli. Stragany wypełniają i tak już niewielką wolną przestrzeń w gąszczu ulic i ślepych zaułków, pośród sklepów z ceramiką, ubraniami, biżuterią, dywanami, płytami z muzyką? Medyna jest kwintesencją każdego miasta. By ją poczuć, należy przysiąść w jednej z licznych kawiarni, na przykład przy kawie z kardamonem czy "whisky" Maghrebu (zielonej, miętowej herbacie, słodkiej jak ulepek), i po prostu patrzeć, chłonąc niepowtarzalną atmosferę? A kiedy zmęczy nas gwar medyny, warto wybrać się na odpoczynek na plaże Dżerby, wyspy połączonej z lądem groblą usypaną przez Rzymian, z widokiem na turkusowe morze. Albo na obrzeża Tunisu, do Kartaginy i pospacerować wśród szczątków dawnego miasta-państwa, które w 146 roku p.n.e. Rzymianie zrównali z ziemią (którą posypali solą, aby nic tam już nie wyrosło). Potem można pojechać do Dougga, miasta wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Miejsce to, nazywane tunezyjskimi Pompejami, może się poszczycić zabytkami unickimi z 200 roku p.n.e. Ale dla tunezyjskich poddanych Allacha najważniejszy jest Kairouan, jedno z czterech świętych miast islamu z Wielkim Meczetem Sidi Ukby z VII w. Muzułmanie wierzą, że moc promieniująca z tego miejsca leczy nadpsute grzechem dusze. Zamiast pielgrzymować do Mekki, wystarczy siedem razy odwiedzić Kairouan - i zbawienie murowane. Natomiast Europejczyków od lat niezmiennie pociąga Sidi Bou Said. Miasteczko jak z obrazka. Tutaj piękny jest każdy detal: błękitne drzwi i okiennice (od których miejsce to nazywano niebieskim miastem), balkony kute z żelaza, a nawet koty okupujące wszystkie schody. Tutaj jest też najsłynniejsza i najdroższa kawiarnia w kraju - Cafe des Nattes. Na początku wieku była ona ulubionym miejscem spotkań francuskich intelektualistów. Dzisiaj na wolne miejsce po Simone de Beauvoire czy Jeanie Paulu Sartrze czeka sznur turystów.
Kwiaty na pustyni
Kwiaty w Tunezji wykorzystywane są na wszystkie możliwe sposoby. W służbie zdrowia, urody i przyjemności. Płatki róż do kąpieli czy do herbaty, a marmolada czy syrop z róży do ciastek. Wonne olejki, kadzidła, perfumy, kremy i kwiatowe mydła. Romantycznym prezentem dla ukochanej może także być róża pustyni, bo choć skamieniała i nie pachnie, przetrwa co najmniej tak długo, jak uczucie nowożeńców. Można ją znaleźć na miejskich targach albo daleko na południu, na pustyni. Tutaj szuka się też prawdziwej przygody, pośród spalonych słońcem krajobrazów, słonych jezior, oaz, gajów daktylowych i berberyjskich ksarów. Tunezyjska pustynia ma niezliczone odcienie i kształty. Jest kamienista, żwirowa bądź piaszczysta. Jest złota wokół Douz, miasteczka zwanego Bramą Sahary, srebrzysta wokół Nefty, a rdzawoczerwona o zachodzie słońca. Tam, gdzie kończy się asfalt, a zaczynają skały i piach, na przyjezdnych czeka najwspanialsza przygoda - przejażdżka po pustyni na wielbłądach. Może to być krótki, godzinny spacer lub kilkudniowa wyprawa z noclegami w beduińskich namiotach. Cichy śpiew wiatru, wędrujące ziarenka piasku, pieczony na ognisku beduiński chleb, monotonne zawodzenie wielbłądników - i wszystko to pod rozgwieżdżonym niebem Sahary?
Równie fascynująca jest wizyta w oazie, na przykład z ukrytym wśród wzgórz wodospadem i gajem palmowym. Niektóre z oaz, jak Chebika, mają za sobą katastrofalną przeszłość. Wieś ta została zniszczona przez powódź - kataklizm raczej nieczęsto spotykany na pustyni. W takich miejscach czas płynie wolniej niż woda w leniwym strumieniu. Po przykurzonych piaskiem ulicach przemykają kobiety w czadorach. Ich mężowie przesiadują całymi dniami w cieniu murów, popalając sziszę. Fajka wodna jest dla nich tym, czym kieliszek wina dla Francuza czy szklaneczka rumu dla Kubańczyka. Przy wonnym dymie i jednostajnym bulgotaniu wody omawiają najważniejsze i najbardziej błahe sprawy.
Filmowa kariera Tunezji
Mieszkańców pustyni spotyka się nie tylko w oazach. Ponad księżycowym krajobrazem górują posępne ksary - warowne miasta Berberów, nazywane pałacami pustyni. A w spieczonej ziemi wydrążone są osady troglodytów. W samej Matmacie jest około 700 pieczar. Kryją się w nich nawet hotele i restauracje. Tutaj kręcono zdjęcia do filmów "Poszukiwacze zaginionej Arki" i "Gwiezdne wojny". Położone w pobliżu miasto Tataouine dało nawet nazwę planecie, z której pochodził Luke Skywalker. Niejeden film można by też nakręcić na Chott El Jerid. To największe słone jezioro Afryki ma 5180 km2 powierzchni; powstało 1,5 mln lat temu. Przeprawa przez nie asfaltową drogą dostarcza wielu emocji. Zimą woda, która pokrywa piasek i sól, odbija niebo. Można odnieść wrażenie, że podróżuje się drogą zawieszoną w powietrzu. Latem kryształki soli mienią się niezliczoną ilością barw, a falujące w pustynnym żarze powietrze staje się niemal namacalne. Można tu też zobaczyć fatamorganę, złudzenie optyczne, wywołane załamaniem promieni słonecznych w warstwach powietrza o różnej temperaturze. Zresztą wrażenie, że to, co się widzi, jest jedynie pięknym mirażem, pojawia się niemal w każdym zakątku Tunezji. Pewnie dlatego chciałoby się tu zostać na tysiąc nocy. A potem na jeszcze jedną?
Tekst: Katarzyna Sołtyk









~Basia
fajny artykuł. Szkoda że nie mam forsy na taką wycieczkę .Męża zostawiłabym na wszelki wypadek w ...
~stach12
pierwszy raz nie było zbyt dobrze.Na Saharze byłem dwa razy i nie miałem powodów do narzekania,w...
~marek7001
tunezja ok. byliśmy w ubiegłym roku z małżonką w sousse-el hana beach, wszystko ok, duża, szeroka...
~fanka Tunezji i ...
hotelu i mimo, iż był to koniec września/początek października to na plaży można było wylegiwać ...
~alma1
Tunezja np HAMMAMET JASMINE dla wygodnych,SOUSSE,CHOTT MARIEM,NABUL dla ciekawych a wszystko to r...
~sylwiaaa
jak najbardziej polecam tunezje jest to piekny kraj najpiekniejszy jaki kiedykolwiek widzialm pod...
~ja
NIE POLECAM wyjazdu na Saharę z biurem Sahel Voyages. Z wielu powodów. Koszt wycieczki drogi - pr...
~semi
Każde miejsce na świecie warte jest zobaczenia. Niektóre warto oglądać tylko raz. Do nich zaliczy...
~piotrek
hotelu. Jak Tunesia to tylko Sousse. Każdy kto o tym wie, wraca do Tunezji
~beny
Egipt piękne ciepłe morze przedewszystkim, rafa, nurkowanie, niesamowity Kair, Luxor!!! Byłem w m...
~Asiszz
ma raf , hotele dużo niższy standard, trzeba płacić nawet za leżaki i nie ma co zwiedzac nic w T...
~kamilka
tyle. juz za rzadow Habiba Bourghiby zniesiono sprzedaz zon za wielblady i wielozenstwo. tunezyj...
~henryksz
Bron Boze jechac do Tunezji w sierpniu. To jest miesiac ICH wakacji!!! Zagraniczni turysci sa wte...
~Blądynka
Ale tam pięknie . Chciała bym tam pojechać
~qwarta
~szol
zwłascza odradzam tym którzy nie znoszą natrętnych ludzi. są gorsi niż komary i muchy. uprzykrzaj...
~##k##
bylem,zwiedzilem,jest piekna.niestety jednak po dwuch tygodniach wszystko staje sie normalne poni...
~Agnieszka
To prawda, byłam w tym roku na dwa tygodnie i było suuper, zostałabym jeszcze dłużej, ale niestet...
~KRAKOW
TAK Tak TO JEST RAJ!! BYLISMY W TYM ROKU ,NIESTETY TYLKO TYDZIEń
NIE CHCE SIE WRACAC DO POLSKI ...
~ewka
Zapewne "raj na ziemi " :))
~jaro
wieku z dziecimi
~xd
byłem w tunezji było super :) polecam wszystkim
dodaj komentarz »wszystkie wątki »