
Dokumentalny film "Kowboje w raju" ("Cowboys in Paradise") nakręcił pisarz i reżyser Amit Virmani. Dokument, pokazany na festiwalu w Południowej Korei, wywołał panikę władz Bali odpowiedzialnych za turystykę. Według oficjeli szczere wywiady z miejscowymi chłopakami chętnie flirtującymi i uwodzącymi turystki odpoczywające na Bali, nadszarpnęły wizerunek miejscowości wypoczynkowych na wyspie.
- To niepokojące. Podejmiemy działania, żeby zmazać skazę na opinii o wyspie - mówi gubernator Bali Made Mangku Pastika.
Obława na kowbojów
- Policja zrobiła obławę na prawie trzydziestu tzw. "plażowych kowbojów" pod pretekstem oczyszczenia plaży z prostytucji - powiedział rzecznik prasowy policji Gede Sugianyar.
Mężczyźni, którzy znaleźli się w centrum zamieszania, są zmartwieni i źli, że ściga się ich jako żigolo, zaprzeczają temu, że oferowali korzyści seksualne za pieniądze. - Jestem zestresowany łapankami. Zastanawiam się, czy niedługo przyjdą także po mnie - mówi 29-letni instruktor surfingu Rosnan Efendi. - Jestem zły, że twórcy filmu przekręcili historię. Powiedziano nam, że to będzie film dokumentalny o miłości i relacjach pomiędzy miejscowymi a obcokrajowcami - dodaje.
Z Niemką nie dla pieniędzy
Dobrze zbudowany, opalony, wysportowany, z kręconymi włosami do ramion Efendi spotkał cztery lata temu na plaży swoją Niemkę, w której się zakochał i która została jego dziewczyną: - Jesteśmy razem dlatego, że się kochamy, a nie z powodu pieniędzy. Kiedy wychodzimy razem, dzielimy się opłatami za rachunek. Ona nie płaci za mnie - mówi. - Ten dokument to kłamstwo. Nie ma takiego czegoś jak kowboje czy żigolo na Bali - dodaje.
Inny instruktor surfingu, 53-letni Bobbi, który przyznaje, że dla "plażowych chłopców" jest kimś w rodzaju mentora, twierdzi: - Jesteśmy przyjaznymi ludźmi, dlatego chętnie ucinamy sobie pogawędki z każdym, także z turystkami. Co złego jest w żartowaniu, śmianiu się, wysyłaniu sobie wiadomości po całym dniu nauki surfowania? Nie robimy nic więcej.
Śmiejąc się serdecznie dodaje: - Gdyby chłopcy brali pieniądze za zaprzyjaźnianie się z turystkami, byliby teraz bogaci.
Dlaczego są tak pociągający?
Filmowiec Virmani powiedział, że jest "ekstremalnie zniechęcony" naciskami policji i upiera się, że jego dokument był próbą dekonstrukcji wizerunku plażowych żigolo. - Jedyne co zrobili, to szczerze opowiedzieli o swoim życiu. Nie powinni z tego powodu cierpieć - mówi reżyser. - Chciałem zrozumieć mężczyzn, którzy kryją się za kowbojskim mitem. Chciałem dowiedzieć się, dlaczego są tak pociągający dla kobiet? Jakie są ich związki? Chciałem ich uczłowieczyć.
Jedna z Amerykanek, w wycinku wypowiedzi zamieszczonym w serwisie Youtube, mówi, że plażowi chłopcy kochają zabawę. - Przyjezdne kobiety czyją, że Ci mężczyźni nie stanowią dla nich zagrożenia, że chodzi im o zabawę. Wspólnie wychodzą wieczorem, śpiewają, tańczą, żartują i wciągają Cię w swój świat - słyszymy w materiale.
Do tanga trzeba dwojga
Inna kobieta, Australijka, powiedziała: - Jest tam wiele sfrustrowanych kobiet z zachodu. Wystarczy spojrzeć na sprzedaż książki "Jedz, módl się, kochaj" - romantyczne wspomnienia Elizabeth Gilbert. - Kobiety nie chcą być już silnymi kobietami. Zamiast tego chcą być kobietkami, dlatego potrafię zrozumieć, że tu przyjeżdżają, szukają czegoś i to środowisko odpowiada na ich potrzeby.
Zapytana o to, czy chłopcy z plaży to żigolo, inna turystyka twierdzi: - Nie sądzę, żeby byli prawdziwymi żigolo. Oni po prostu kochają kobiety i nie ma w tym nic złego. Jesteś tu, masz chłopaka stąd i to może być prawdziwe.
Rzecznik policji mówi, że trudno będzie udowodnić zarzuty prostytucji wobec zatrzymanych "kowbojów". - Tak jak w wielu miejscach na świecie, mamy oznaki o procederze męskiej prostytucji. To się zdarza, ale jest trudne do wykrycia, bo mężczyźni są bardzo dyskretni.
- Nie uprawiają seksu na plaży, to tylko miejsce, gdzie poznają potencjalne klientki. Nie pozbędziemy się ich w 100 proc. Jest podaż, bo jest popyt. Do tanga trzeba dwojga.
Sonny Tumbelaka
tłumaczenie za AFP: EP
Zobacz fragment filmu:











~Artur
na świecie. To samo jest w Egipcie czy innych słonecznych krajach. Jest podaż bo jest popyt
dodaj komentarz »wszystkie wątki »