WildRock'R to zwijana opona o osnowie gęstości 66 TPI, wykonana z jednej mieszanki gumy. Posiada bieżnik o wysokości 5 mm, składający się z dużych klocków rzadko rozmieszczonych symetrycznie po bokach czoła bieżnika.
Rowek, jaki powstał pomiędzy klockami na obwodzie opony, ma ułatwić kontrolę kierunku. Model WildRock'R jest dostępny w trzech szerokościach: 2,1", 2,25" oraz 2,4". Do swojego roweru enduro wybrałem model o szerokości 2,25", kawał gumy - myślałem, że będzie ważył ponad 700 g, ale nie jest tak źle, jak się spodziewałem.
Jedna opona waży 687 g. Trochę mi ulżyło, bo czekały mnie strome i długie podjazdy. Przez pierwszy tydzień testowania jeździłem na tych oponach po suchych kamienistych ścieżkach i w takich warunkach dobrze się spisują. Zwłaszcza w tym rozmiarze. Klocki są duże, ale nie przesadnie i nawet - podczas składania się w zakręcie rower - nie odpływa na bok.
Na miękkiej ziemi boczne klocki dobrze trzymają trakcję zarówno w zakrętach, jak i na trawersach. W błocie WildRock'R radzi sobie przyzwoicie, trochę się ślizga, ale nie kręci się w miejscu, tylko dogrzebuje się do bardziej przyczepnej gleby i popycha rower do przodu.
Duże odstępy między klockami sprawiają, że nie zapycha się błotem. Na mokrych kamieniach i korzeniach trochę się ślizga, wprawdzie nie był to test porównawczy, ale wydaje mi się, że nie wypadają na tym polu szczególnie źle.
Zdecydowałem się na tę oponę, gdyż potrzebowałem gumy, która sprawdzi się na skałach i nie zawiedzie w błocie. WildRock'R spełnił moje oczekiwania, żałuję tylko jednego: że na tył nie założyłem rozmiaru 2,1", wystarczyłby w zupełności.
Tekst i zdjęcie: Marcin Wielkiewicz
Artykuł pochodzi z miesięcznika bikeBoard.










Twój komentarz może być pierwszy!