Specjalne obręcze LED montowane są za pomocą klipsów po zewnętrznej stronie koła. Magnesy przyczepione do widelca (zarówno z tyłu jak i przodu) wskazują systemowi, na jakiej długości obręczy ma być wytwarzane światło. Dzięki temu, również automatycznie dostosowuje się on do prędkości. Jeśli rower jest w ruchu, powstaje światło ciągłe, gdy zatrzymuje się w miejscu, zamienia się w przerywane. Za zasilanie odpowiada mała zewnętrzna bateria litowo-jonowa. Jak podaje producent, jest to jedna z możliwych opcji. Dodaje, że powstał już sposób bardziej ekonomicznego zasilania, który nie pojawił się jeszcze w seryjnej produkcji. Energia ma być pozyskiwana z piasty koła.
Ostateczna forma uzależniona jest od kosztów produkcyjnych i marketingowych. Bez wątpienia, taki rodzaj oświetlenia znajdzie swoją liczną grupę odbiorców. Poza oryginalnością systemu Revolight, gwarantującego duży podziw na ulicach miast, możemy czuć się o wiele bezpieczniej na drodze. (JŚ)










~Anonim
stwierdzić, że takie coś sam jestem w stanie sobie zrobić. A ten cały "przełom" - uśmiałem się. ...
~tomek
dodaj komentarz »wszystkie wątki »