
W kompleksie narciarskim na Słowacji skipass jest jednocześnie ubezpieczeniem narciarskim. Ubezpieczenie zawarte w cenie skipassu obejmuje również akcje ratownicze z użyciem śmigłowca.
Zupełnie inaczej sprawa wygląda poza ubezpieczonymi stacjami narciarskimi. Akcje ratownicze na Słowacji są odpłatne. Nieubezpieczona ofiara wypadku, który wydarzy się poza stacją narciarską, będzie musiała pokryć jej koszt. Długa i skomplikowana akcja z użyciem śmigłowca może kosztować nawet ponad 3,3 tysiąca euro. Podobnie wygląda sprawa z turystami wędrującymi po Tatrach Słowackich, w tym coraz liczniejszymi amatorami turystyki narciarskiej i ski-alpinizmu. Dlatego, jeśli jedziemy na Słowację i planujemy nie tylko szaleństwa na stoku, ale także freeride lub chociażby spacery po tatrzańskich dolinkach - warto się ubezpieczyć. Można to zrobić będąc już na Słowacji, np. w Smokowcu czy Tatrzańskiej Łomnicy. Słowackie towarzystwa ubezpieczeniowe oferują odpowiednie polisy, również roczne.
W krajach alpejskich akcje ratunkowe na stokach są płatne. Koszt akcji z użyciem helikoptera, podobnie jak na Słowacji, sięga ponad 3 tys. euro. Najwięcej przypadków ratowania kontuzjowanych polskich narciarzy zdarza się w Austrii, rzadziej do takich sytuacji dochodzi w Szwajcarii, Francji, czy Włoszech.
Polacy wybierający się na alpejskie stoki coraz częściej decydują się na wykupienie odpowiedniej polisy. 7-dniowa polisa dla jednej osoby wybierającej się do Austrii lub sąsiedniego alpejskiego kraju wyniesie ok. 13 euro.
Pamiętajmy też, że wyjeżdżając za granicę, warto zaopatrzyć się w Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. Otrzymamy ją w oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia. Dokument ten upoważnia nas jako ubezpieczonych obywatelii UE do opieki lekarskiej w krajach członkowskich. W praktyce karta niekoniecznie wystarczy na pokrycie kosztów drogiej operacji, ale powinna nam zapewnić darmową podstawową opiekę lekarską. Wraz z kartą w NFZ otrzymamy informację dotyczącą zakresu usług medycznych w poszczególnych krajach Unii, za które nie zapłacimy, jeśli okażemy kartę.
W Polsce, w przeciwieństwie do krajów alpejskich i Słowacji, akcje ratownicze w górach są bezpłatne. Dodatkowo, ratownicy górscy wraz z właścicielami stacji narciarskich znaleźli rozwiązanie korzystne dla wszystkich: ratownicy pilnują bezpieczeństwa na stokach, a właściciele stacji narciarskich płacą ratownikom. TOPR zabezpiecza wszystkie większa kompleksy narciarskie w Tatrach i na Podtatrzu.
Wiadomość z serwisu: www.naszkasprowy.pl








~waldi
musicie mieć ubezpieczenie narciarskie i koniecznie NNW i KL oraz OC ! koszt na tydzień na osobę ...
~b
ubespieczyć się od swojej głupoty tyle się najezdził po gurak bez ubezpieczenia to tylko naciągan...
~alpy
W alpach bez OC i NW nie masz co jechać albo jesteś na tyle bogaty że będzie ciebie stać na opłac...
~Luka
W Polsce też już podobno jest ubezpieczenie w cenie skipassu...
~miron
Czy skipass jest tu jednocześnie
ubezpieczeniem narciarskim?
dodaj komentarz »wszystkie wątki »