Przejd� do g��wnej cz�ci strony

Samoloty

Click here for calendarClick here for calendar

Liczba osób
przelot w obie strony

Opcje dodatkowe

Map 24

Nowość

Poszukaj planu miasta

Zaplanuj podróż na wakacje

Autokary

Nowość


Logowanie do biletu

  • Podróże w New York Times
  • 36 godzin w ...

Pod kolejowymi arkadami Londynu

Kilka lat temu, spacerując późnym wieczorem przez Gales Garden - małą alejką pod łukami wiaduktu kolejowego w londyńskiej dzielnicy Bethnal Green, trafiłbyś do Studio 10.

Klienci w butiku 10 Gales, gdzie można także obciąć włosy i napić się kawy, fot. Jonathan Player
Klienci w butiku 10 Gales, gdzie można także obciąć włosy i napić się kawy, fot. Jonathan Player /New York Times Syndicate

Obskurnego klubu o wątpliwej reputacji, w którym "ludziom wolno było wyrażać siebie na wszystkie możliwe sposoby" - jak dyplomatycznie nazywa to Jalle Rousku.

Do Rousku należy 10 Gales (Railway Arch 10, Gales Garden Mews; 44-207-729-8416; www.10gales-london.co.uk) - galerii, kawiarni i vintage sklepu , gdzie za 5 funtów można również obciąć włosy albo zmienić fryzurę. Na początku 2010 roku, 10 Gales zajęło miejsce, które wcześniej należało do Studio 10. To jeden z wielu biznesów w East London, któremu udało się przemienić dworcowe arkady w atrakcyjne centrum handlowe.

Przestrzeń, którą wynajmują właściciele sklepów, należy do Transport for London albo do Spacia - oddziału zajmującego się nieruchomościami w Network Rail. Lokale są relatywnie łatwo dostępne, przestronne i oczywiście, dzięki przynależności do Transport for London, która ciągle wydłuża linię East London Line, znajdują się w pobliżu ważnego szlaku transportowego.

- Trafiliśmy pod arkady zupełnie przypadkiem - mówi Rousku - Nie szukaliśmy dla siebie czegoś tak dużego, jak to co mamy teraz. Chcieliśmy miejsca, które moglibyśmy przystosować do prowadzenia sklepu i, jeśli będzie dość duże, mieć tam także warsztat.

Kawałek dalej od 10 Gales w Shoreditch jest Hurwundeki sklep vintage, który w maju otworzył drugą siedzibę pod ogromnym łukiem Bethnal Green (299 Railway Arches, Cambridge Heath Road; 44-207-749-0638; hurwundeki.com). W nowym wnętrzu sprzedawane są antyki, ale także mieści się kawiarnia, która serwuje dania ekologiczne. - Szukaliśmy zupełnie nowego klimatu. Dodatkowo urok tego miejsca tkwi w sporej przestrzeni przed kawiarnią, którą także możemy użytkować - mówi Ki Lee, założyciel sklepu. - To zdarza się w Londynie bardzo rzadko.

Łuki Kingsland Road, fot. Jonathan Player
New York Times Syndicate
Hurwundeki to nie jedyna firma, która przyniosła się z Shoreditch - dziś zapełnionego przez ekskluzywne placówki. Lisa Vandy, jeden z dyrektorów Arch 389 (Mentmore Terrace; 44-795-749-1644; arch389.co.uk) - sklepu, w którym kupić można tak różnorodne rzeczy jak wiktoriańskie kominki, meble-antyki i dekoracje do domów w stylu vintage, twierdzi, że chodzi o reakcję na sieciowe sklepy: - Ludzie chcą małych wykonanych przez rzemieślników elementów, nie chcą rzeczy przesadnie rzucających się w oczy.

- Arkady były tu od zawsze - mówi Che Zara Blomfield - klientka regularnie odwiedzająca nowe sklepy, a wcześniej menadżerka jednej z pierwszych placówek w przekształconych arkadach - butiku No One (1 Kingsland Road; 44-207-613-5314; no-one.co.uk). - Moim zdaniem właśnie teraz mamy okazję, żeby wykorzystywać je do celów, do jakich nigdy dotąd nie były przeznaczone.

Butik No One, otwarty w 2003 roku na dawnej stacji Shoreditch Station, ma własną kawiarnię z produktami ekologicznymi i zachował dziwaczne elementy architektoniczne, jak na przykład znak "przechowalnia bagażu". Jeżeli uprzejmie poprosisz, obsługa pokaże Ci zaplecze, gdzie znajdują się oryginalne, praktycznie nie zmienione resztki stacji kolejowej.

- Recesja spowodowała, że artyści i kustosze zaczęli stosować taktykę podobną do tej używanej przez artystów guerrilli (czyli tzw. "partyzantki" w sztuce - przyp. red.) - tynkowanie ścian budynków, używanie wolnych przestrzeni albo nawet własnych sypialni, żeby prezentować swoje prace - mówi Blomfield. - Być może oznacza to, że galerie o białych ścianach staną się mniej pożądane niż niekonwencjonalne przestrzenie takie jak arkady.

Alice Pfeiffer

Tłum. Ewa Pawełczyk

źródło informacji: New York Times Syndicate

Więcej o:
10,
vintage,
Londyn,
Wielka Brytania,
zakupy

Turku - nowa stolica Europy


  • Finlandia wkrótce będzie w kulturalnym centrum uwagi. W 2011 roku Europejską Stolicą Kultury będzie Turku, miasto na południu tego kraju. Przygotowania są zaawansowane! »

Wiejskie życie w wielkim mieście


  • Mimo upływu lat Andersonville - dzielnica, która jeśli spojrzymy na plan Chicago znajdzie się na dalekich północnych krańcach miasta - zachowała swój czar, który tworzą wszechobecne małe rodzinne biznesy. »

Modne londyńskie dworce


  • Kilka lat temu, spacerując późnym wieczorem przez Gales Garden - małą alejką pod łukami wiaduktu kolejowego w londyńskiej dzielnicy Bethnal Green, trafiłbyś do Studio 10. »

Nieznane dzielnice Paryża


  • Dzielnica, która powstała w XX w., przycupnęła wysoko na wschodnich zboczach Paryża. Historycznie było to miejsce zamieszkiwane przez tych obywateli francuskiej stolicy, którzy lubią chrapliwą muzykę i polityków skrajnej lewicy. »

Skomentuj artykuł: 36 godzin w ... - czyli New York Times poleca na weekend

Wasze komentarze (4)

Dodaj komentarz

~halszka -

Taaak..A na dworcu /niemałym!/ Kraków - Płaszów nawet kibla nie ma!!!!!! Szok!!!!!! Moja znajoma z Anglii, jtóra, wracajac pociągiem z Zakoxca, przez pomyłke wysiadła w Płaszowqie zamiast na głownym , była w panice, bo nie miala gdzie sie wysiusiać, W końcu jakis sklepikarz się zlitował i wpuscił biedaczke do swojego lokum...Co z tego, że mamy moc krzyzy i muzeów martyrologii, my chcemy zyć! Tu i teraz! I siku robić też!!!Moze za pomnikami? Budujcie dostatecznie szerokie!!! Ijeden /majszerszy/ koniecznie przy dworcu Kraków-Płaszów!!! Władze Krakowa- wstyd mi za was!!!

~Kingsland -

Przez 4lata mieszkalam na Kingsland Road i tesknie za tym.Dalston i Shoreditch to jedne z bardziej oryginalnych dzielnic Londynu,gdzie ludzie sa mili (oprocz Poakow oczywiscie ale to przeciez normalka),mozna tu kupic wszystko: antyki,Afrykanskie,Hinduskie,Wegierskie jedzienie (langosz!!!),retro ciuchy.Z gramofonow leci ska z 1969roku,a w klubach odbywaja sie retro imprezy podczas ktorych wszyscy przenosisza sie w czasie-w lata50te,60te,70te...