Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Ulubiona trasa Karola Wojtyły

Nie wszyscy z was pewnie wiedzą, że Karol Wojtyła często podróżował rowerem. Zapraszamy dziś na przejażdżkę jego ulubioną trasą.

Ulubiona trasa Karola Wojtyły
Tina

W 1956 r. z grupą przyjaciół Karol Wojtyła wybrał się na pielgrzymkę rowerową z Jędrzejowa do Częstochowy. Trasa liczyła ponad 100 km. Młody ksiądz z Krakowa zaplanował ją tak, by odwiedzić miejsca święte, zakątki znane z historii i literatury, a także odnaleźć boskie piękno w skarbach przyrody. Szosą, polnymi drogami i leśnymi duktami szlak prowadził przez Kielecczyznę i Jurę Krakowsko-Częstochowską. Spróbujcie przebyć przynajmniej jego część. Niekoniecznie na rowerze. Po prostu tak, jak lubicie.

Miasto arcybiskupa

Już samo miejsce startu, Jędrzejów, warte jest obejrzenia. "Lolek", wówczas duszpasterz akademicki, pierwsze kroki skierował zapewne do średniowiecznego opactwa cystersów. Idźcie jego śladami. Strzeliste wieże kościoła z daleka wskazują drogę. Z zewnątrz świątynia wygląda dość skromnie, jednak w środku urzeka bogactwem barokowych detali. Tak jak kiedyś Karol Wojtyła, siądźcie sobie blisko ołtarza i przyjrzyjcie się srebrnemu relikwiarzowi Wincentego Kadłubka. Kadłubek żył na przełomie XII i XIII w., był biskupem krakowskim i kronikarzem. To on spisał m.in. legendę o smoku wawelskim i o Wandzie, która nie chciała Niemca.

Karol Wojtyła nieraz modlił się u grobu kronikarza. Kiedyś, gdy był już arcybiskupem krakowskim, zastukał do bramy klasztoru o godz. 21. Zakonnik go nie poznał i nie chciał wpuścić. Mówił, że arcybiskupi o tak późnej porze nie pielgrzymują. Na co Karol Wojtyła: "Braciszku, z pielgrzymką nigdy nie jest za późno". Gdy w końcu otwarto mu furtę, poszedł do relikwiarza Kadłubka i spędził tam kilka godzin. W kościele cystersów znajduje się również najstarszy nagrobek rycerski w Polsce - nagrobek Pakosława z Mstyczowa. Pochodzi z 1319 r. Jest bardzo prosty, właściwie to tylko kamienna płyta z wyrytym wizerunkiem woja.

Tykające i słoneczne

Jędrzejów słynie nie tylko z tej świątyni, lecz także z zegarów. Zarówno tykających, jak i słonecznych. W Państwowym Muzeum im. Przypkowskich zgromadzono ich w sumie 600. Jędrzejowska ekspozycja zegarów słonecznych jest pod względem liczebności trzecia na świecie, po tej z Chicago i Oxfordu. Twórca kolekcji, Tadeusz Przypkowski, był w ostatnich latach XX w. jednym z kilku zaledwie specjalistów, którzy potrafili je budować. To spod jego ręki wyszły zegary słoneczne w Zamku Królewskim w Warszawie, w Kościele Mariackim w Krakowie i w obserwatorium astronomicznym w Greenwich (Londyn).

Polacy nie gęsi

Z Jędrzejowa wyruszcie w kierunku Koniecpola. Po przebyciu 15 km dojedziecie do dworku, gdzie powstawała wielka literatura. To tutaj, w Nagłowicach, mieszkał autor znanego powiedzenia: "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają". Czyje to słowa? Mikołaja Reja. Dworek, gdzie mistrz Mikołaj gęsim piórem napisał tę słuszną myśl, jest skromny, parterowy. W środku - pamiątki po Reju, m.in. bardzo stare wydania jego utworów. Po ich obejrzeniu warto odpocząć w dworskim parku, wśród dębów, które "pamiętają" dawne dzieje... Drzewa te "widziały" Karola Wojtyłę, szukającego w tym miejscu wyciszenia. Przyszły papież na pewno zwrócił uwagę na rosnący tu, niezwykły, perukowiec podolski - krzew o czerwonych kwiatostanach. Was też on zaciekawi. Noc najlepiej spędzić w Oksie, dawnym majątku Rejów. Nad jednym ze stawów jest ośrodek wypoczynkowy i kąpielisko. Po całym dniu pedałowania kąpiel doda wam sił.

Na polu bitwy

Polna droga za stawami biegnie w stronę malowniczych zielonych łąk, potem łączy się z szosą. Dojedziecie nią do Moskorzewa. Zachował się tu XIV-wieczny zbór ariański, czyli protestancka świątynia braci polskich. Zakonnicy ci, za sprzyjanie Szwedom w czasie potopu, zostali wypędzeni z kraju. W Moskorzewie zaczyna się też Szlak Kościuszkowski, który zaprowadzi was do Szczekocin, na pole jednej z bitew powstania kościuszkowskiego (1794 r.). Jeśli macie ochotę, możecie wejść na wzgórze, z którego Kościuszko dowodził wojskami. Dziś stoi tu krzyż. Z czasów naczelnika ostał się we wsi pałac. Trochę nadgryzł go ząb czasu, ale wciąż nosi ślady świetności. Być może przyszły papież zatrzymał się przy nim, popatrzył z zachwytem na starą fasadę, a potem skręcił w aleje parkowe.

Dalej na trasie za Szczekocinami jest Nakło z barokowym kościołem, a kilkanaście kilometrów za Nakłem zaczyna się kraina jurajskich skałek. W słońcu bieleją one jak fantazyjne zamki i wieże. Niektóre mają nazwy. W lesie nad rzeczką Wiercicą zobaczycie np. Diabelskie Mosty, Skałę z Krzyżem czy Bramę Twardowskiego. Szlak zahacza jeszcze o ruiny zamku w Olsztynie i wiedzie w stronę Częstochowy. Drogę wskaże wam wieża świątyni na Jasnej Górze.

źródło informacji: Tina

Dodatki

Warto zobaczyć

temp: 14/22 °C ciśnienie: 1009 hPa, rośnie

  • JUTRO 15/23 °C
  • POJUTRZE 14/21 °C
  • więcej »

  • ciekawa
    (2009-10-21 11:36)
    ~~~Karola

    ciekawa trasa

  • fajna trasa
    (2009-10-21 11:03)
    ~F

    fajna trasa, ciekawa

  • trasa rowerowa
    (2009-10-02 07:56)
    ~k2

    a może autor pokusi się o zamieszczenie mapkówki? opisac miejscowości nie jest trudno, gorzej odn...


Informacje dodatkowe