
Wrzesień to miesiąc, gdy puszczę przemierzają setki grzybiarzy. Nie martwcie się jednak, że jest ich aż tylu. Podgrzybków, prawdziwków, koźlaków dla wszystkich wystarczy. Najwięcej grzybów każdego roku jest w zachodniej części puszczy, wokół Międzychodu. Wiekowe lasy są tu bardzo piękne, jesienny zapach igliwia wręcz odurza, a cisza uspokaja. Włodarze tego terenu wpadli na znakomity pomysł. Uznali, że skoro grzybiarzy czeka tyle chodzenia po lesie, można ich do niego podwozić. W Stajni Mokrzec (Radgoszcz) wsiada się do bryczki, która pędzi na sam skraj puszczy. W Radgoszczy jest też szkółka jeździecka dla małych i dużych miłośników galopu, a w samym Mokrzcu maluchy mogą dosiąść osiołka. Osioł jak to osioł, bywa uparty i nie zawsze chce ruszyć, ale przynajmniej można sobie posiedzieć na jego grzbiecie.
Jak za dawnych lat
Z Mokrzca koniecznie trzeba pojechać do Mniszek, do Centrum Edukacji Regionalnej i Przyrodniczej. To rodzaj muzeum, z tym że wszystkiego tu można dotknąć. W warsztacie garncarza np. zostaniecie zaproszeni do lepienia garnków z gliny (frajda dla dzieci), w warsztacie wikliniarskim - do wyplatania koszy. W obszernej wiejskiej izbie możecie sprawdzić, jak leży wam w dłoni żelazko na duszę i zrobić masło w kierzance. Na każdym kroku zobaczycie tu sprzęty rodem z kuchni babuni. Kto chce poczuć się parę lat młodszym, niech wejdzie do szkolnej klasy urządzonej jak w latach 60. Chwila w ławce, takiej z otworami na kałamarze, naprawdę odejmuje lat... Tylko ocen nikt tam już nie stawia.
To nie koniec niespodzianek, które czekają was w tym zakątku Polski. Czy wiecie, że Międzychód, tak jak uzdrowisko, ma swoje źródło mineralne? W centrum miasta stoi żeliwna laufpompa z 1912 roku, z której płynie woda. Co prawda pachnie siarką, lecz jest bardzo zdrowa: zawiera magnez i jod, a po przegotowaniu nadaje się na herbatę. Ludzie z puszczańskich wiosek czerpią ją bańkami! Spacerując po mieście zauważycie, że niektóre uliczki są tak ciasne, iż dwie osoby z trudem się wymijają. Te uliczki to gaski. Prowadzą nad Jezioro Miejskie. Tutaj jest więcej przestrzeni. Na promenadzie można przysiąść wśród kolorowych liści, poczytać albo podumać nad wodą.
W górach nad Wartą
Na grzyby warto również pojechać w okolice Sierakowa, a po powrocie z lasu i odpoczynku zwiedzić miasteczko. Sporo w nim atrakcji, np. XVII-wieczny zamek Opalińskich. Przechowywany jest tu zabytek na skalę światową - kunsztownie wykonane z miedzi i cyny sarkofagi. Stoją w niewielkiej krypcie i lśnią jak klejnoty. Sieraków słynie nie tylko z sarkofagów. Od XIX w. istnieje tu stadnina, w której miłośnicy jeździectwa mogą dosiąść wierzchowców rasy wielkopolskiej. Gospodarze pokażą wam powozownię z zabytkowymi pojazdami. Nie dziwcie się, że stoją tam też współczesne bryczki. Możecie się nimi wybrać do lasu. Ok. 5 km od Sierakowa traficie na najgrubsze drzewo w puszczy - dąb z pniem tak potężnym, że aby go objąć, potrzeba kilku rosłych mężczyzn. Jadąc dalej leśnymi ostępami, dotrzecie w góry. To Francuskie Górki, a tak naprawdę wysokie wydmy. Nazwa pochodzi stąd, że przed laty przeprawiały się tędy wojska napoleońskie.
Miasta na skraju lasu
Puszcza to nie tylko leśne dukty, ale także miasta. Znajdują się w miejscach dawnych średniowiecznych osad. Życie toczy się tu leniwie, zupełnie jak kiedyś. Wybierzcie się np. do Drezdenka, miasteczka z XVIII-wieczną zabudową. Wasz wzrok od razu przyciągnie biały dom z tzw. muru pruskiego (kamień i drewno). To stary spichlerz. Obecnie mieści się w nim Muzeum Puszczy Drawskiej i Noteckiej. W pobliżu Drezdenka leżą Strzelce Krajeńskie, opasane murami o długości 1600 m. Wystarczy zamknąć oczy, by zobaczyć na blankach rycerzy i piękne białogłowy. Ciekawe, czy już wtedy mieszkańcy miasta gustowali w przejażdżkach bryczką po lesie? Kto wie, może zupa z borowików zebranych w Puszczy Noteckiej ma dłuższą tradycję niż XIV-wieczne mury obronne.










~marlena
Pętlą Wielkopolski. Raz w maju. A raz w sierpniu. I w czasie tej sierpniowej trasy już grzybów b...
~marlena
bazę noclegową? Z WPW pamiętam takie gospodarstwo agroturystyczne z przystanią w Chorzępowie, ...
~Tomek z czeladzi
puszczy a dokladnie lubiatow polecam piekne okolice jeziora grzyby i odpoczynek na lonie natury
~s
uwaga na kleszcze !
~iga
to zbieranie grzybów
~Nutka
Piękne tereny Sieraków -Międzychód!.A grzybów też można nazbierać.Zapomniano o jeziorze w Sierakowie
~grzegorz
Od 40 lat z roku odwiedzam te miejse i z płaczem wracam do Wrocławia
~Grzybiarz
trzeba w lesie, niestety.
~znawca
Tylko Puszcza Rzepińska okolice Bytnicy
~samson
Wasz wzrok od razu przyciągnie brud ,kopy smieci i butelki po malinkach o wszelkich smakach,a co ...
~basia
Ja jadę na grzyby do gminy Zawadzkie.Może wiecie czy warto?
~xx
dodaj komentarz »wszystkie wątki »