Przejd� do g��wnej cz�ci strony

Samoloty

Click here for calendarClick here for calendar

Liczba osób
przelot w obie strony

Opcje dodatkowe

Map 24

Nowość

Poszukaj planu miasta

Zaplanuj podróż na wakacje

Autokary

Nowość


Logowanie do biletu

Nałęczów: Miłość, zdrowie i muzyka

Nałęczów, oddalony niewiele ponad 100 kilometrów od stolicy, jest miejscem magicznym. Liczne wąwozy, strome zbocza, pokryte bogatą roślinnością, tworzą swoisty mikroklimat, w którym wszyscy czują się zdrowsi, także dzięki nałęczowskiej wodzie ze źródła miłości.

Nałęczów, fot. J. Stalęga
Nałęczów, fot. J. Stalęga /MWMedia

Walory lecznicze Nałęczowa znano już w XVIII wieku, ale dopiero powstanie Zakładu Leczniczego w roku 1877 dało początek wielkiej karierze uzdrowiska.

Do tutejszych wód już w osiemnastym stuleciu jeździli książęta Małachowscy, właściciele nałęczowskich folwarków. Według XIX-wiecznej wiedzy lekarskiej nałęczowska woda żelazista, połączona z kąpielami borowinowymi, solankowymi, miała pomagać w chorobach nerwowych, reumatyzmie, artretyzmie, chorobach oddechowych i kobiecych, ale przede wszystkim chorobach serca i układu krążenia. Nic więc dziwnego, że w Nałęczowie odpoczywali i leczyli się najwybitniejsi polscy pisarze, muzycy, architekci, politycy.

Kto tu bywał?

U schyłku lat 80. dziewiętnastego stulecia sędziwy już wówczas Antoni Edward Odyniec, kolega i przyjaciel najbliższy Adama Mickiewicza, towarzysz jego emigracji, ceniony poeta i autor ballad, chętnie odwiedzał Nałęczów. A obok niego, w tej samej willi "Podgórze", mieszkała sławna poetka Deotyma Łuczewska, córka ministra spraw wewnętrznych Księstwa Warszawskiego, Józefa Łuczewskiego, autorka wielu cenionych i popularnych utworów, jak "Branka w jasyrze" i "Sobieski pod Wiedniem".

Zjawił się młody wówczas literat Henryk Sienkiewicz. Ale przede wszystkim rozkoszował się w Nałęczowie kąpielą i spacerami, jazdą na rowerze, robieniem zdjęć, kupionym za okrutnie duże pieniądze aparatem fotograficznym - Aleksander Głowacki, czyli Bolesław Prus. Zachwycały go bijące źródła i łabędzie, i rechot żab, i poszczekiwanie psów. A kiedy już nie było rady i trzeba było przysiąść fałdów nad robotą, zamykał się w pokoju z kiszonym ogórkiem i kawałkiem czarnego chleba i nie wychodził stamtąd tak długo, dopóki nie napisał kolejnego powieściowego odcinka. Z tych odcinków powstawały wielkie dzieła naszej literatury. Prus pisał w Nałęczowie "Placówkę" i tu zrodziła się koncepcja "Emancypantek". A kiedy zaczął pisać cięte kroniki i cenione felietony "Z tygodnia na tydzień", nierzadko w nich i o Nałęczów potrącał.

Sława Żeromskiego

Na gruncie Nałęczowa datuje się zbliżenie Prusa z Żeromskim, w którym autor "Faraona" przeczuwał przyszłą sławę. Prus wybrał sobie, jako stałą siedzibę, willę pod Matką Boską, w której mieszkał dopóki nie została przeznaczona na wyłączoną rezydencje prywatna nowych właścicieli. Wówczas przeniósł się na teren uzdrowiska.

"Dziadzio Głowacki", jak go w Nałęczowie popularnie nazywano, nie opuścił ani jednego sezonu. Nie przyjechał tylko w 1911 roku, gdy przeszedł ciężką operację, z której już się nie podniósł.

Stefan Żeromski pojawił się w Nałęczowie w roku 1890, kiedy rozpoczął pracę jako guwerner dzieci Michała Górskiego. Tu poznał swoją przyszłą żonę Oktawię z domu Rodkiewiczównę. W Nałęczowie powstawały jego "Popioły", "Dzieje grzechu", "Ludzie bezdomni", "Duma o hetmanie", "Słowo o Bandosie", "Uciekła mi przepióreczka", "Róża". Przy Stefanie Żeromskim wykreował się jako architekt i działacz społeczny Jan Witkiewicz-Koszyc, który po 1908 roku zbudował tzw. Chatę Żeromskiego - pracownię pisarza, obecnie mieszczącą muzeum. Zbudował także kaplicę pod wezwaniem św. Karola Boromeusza, Szkołę Rzemieślniczą (późniejsze Muzeum Spółdzielczości), Dom Ludowy a także Ochronkę (do niedawna przedszkole im. Adama Żeromskiego, obecnie Centrum Promocji, Historii i Tradycji Nałęczowa).

Wokół Żeromskiego gromadzili się tacy mistrzowie pióra, jak Gustaw Daniłowski (autor "Jaskółki", "Marii Magdaleny"), poeta Faustyna Morzycka, krytyk i eseista Ignacy Matuszewski.

W Nałęczowie bywał Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Stanisław Przybyszewski, Kazimierz Wierzejski, a w późniejszych czasach: marszałek Śmigły-Rydz, minister Beck. Nie brakowało sław teatralnych, takich jak Trapszo, Siemaszko, Szczerski, Lubelski, a także wirtuozów muzyki - Ignacego Jana Paderewskiego (który w początkach swojej kariery koncertował w Nałęczowie), Józefa Śliwińskiego, Aleksandra Michałowskiego, Stefana Barcewicza, Janiny Korolewiczówny.

Nałęczów leczy muzyką

Liczne grono melomanów gromadzi majowy festiwal "Nałęczowskie Divertimento" i letni muzyki operowej "Nałęczowskie Belcanto". Natomiast turyści odwiedzający Nałęczów podążają najczęściej szlakiem Żeromskiego (zwiedzając Chatę Żeromskiego, mieszczącą muzeum pisarza) oraz kierują swoje kroki do Pałacu Małachowskich, w którym mieści się Muzeum Bolesława Prusa, jedno z tych miejsc, które nie przepychem i bogactwem eksponatów, ale atmosferą i pietyzmem dla naszej kulturowej przeszłości, określa swoje miejsce na mapie muzeów polskich.

A po zwiedzeniu tej placówki (coraz liczniej turyści zagraniczni), siadają na "ławeczce Prusa", żeby uwiecznić na zdjęciu swoją obecność w Nałęczowie.

Janusz Świąder

źródło informacji: MWMedia

Więcej o:
#zdrowie,
muzyka.,
muzyka'

Warto zobaczyć


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (8)

Dodaj komentarz

~Jolka -

Wybieram się z mężem na weekend walentynkowy:) Fajny samochód mamy w Panku zarezerwowany i jedziemy zwiedzać Nałęczów i okolice:) Polecam to miejsce, każdy znajdzie coś dla siebie.

~Miś-Wawa-pa -

nałeczów - a z dworca kolejowego to do sanatorium na piechote kawał drogi iść albo taryfa jazda kawał drogi w nieznane za nieznana cene - autobusu nie uswiadczysz z dworca pkp którym byscie mogli dojechać do sanatorium czy jako takiego centrum - a miejscowy establisment śmieszny pewno o tym udogodnieniu pewno nie wie - ma tyle zajęć - a klimatyczne astronomiczne - co tu robić aby za frajer zarobić - be

~Turysta -

A ja nie będę reklamował Nałęczowa . Wcale nie jest tak pięknie w tym uzdrowisku . Słynny park - jest zaniedbany . Trawa tam rosnąca aż się prosi o skoszenie i te butelki po wódce wystające z tej trawy . Fatalnie .

~lili19za -

Dobudowali a to różnica - :)są równi i równiejsi :)

~cumbajszpil -

W parku zdrojowym wybudowano prywatną klinikę pewnego profesora okulisty?