Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Wenezuela: Kajmany i inflacja

W styczniu 2008 roku wraz z Arturem Wyrzykowskim pod egidą Śląskiego Stowarzyszenia Podróżniczego "Garuda" odbyłem wyprawę "Roraima 2008" do Wenezueli. Ekspedycja odbyła się pod patronatem portalu INTERIA.PL, magazynu "Globtroter" oraz miesięcznika samorządowego "Echo Czeladzi".

fot. Tomasz Cukiernik
fot. Tomasz Cukiernik /INTERIA.PL

Główny cel wyprawy "Roraima 2008", jakim było zdobycie tepui Roraima, został osiągnięty. Udało mi się wejść na szczyt tej góry stołowej, która w najwyższym punkcie ma wysokość 2810 m n.p.m. (skały Maverick). Po niezwykle wyczerpującym 3-dniowym podejściu mogłem podziwiać księżycowe krajobrazy na Roraimie, a także kilkadziesiąt (z około tysiąca) endemicznych gatunków roślin, w tym rośliny owadożerne i zwierząt (m.in. czarne żaby, tarantule, a także ślady endemicznego ssaka - coati mundi).

Po dwóch nocach spędzonych na szczycie tepui trzeba było wracać, by zrealizować kolejny cel wyprawy - dotrzeć do Los Llanos, czyli wenezuelskich sawann. Smak życia llaneros, czyli wenezuelskich kowbojów poznałem w małej, zakurzonej miejscowości Mantecal. Na Los Llanos udało mi się zobaczyć wiele gatunków zwierząt typowych dla tego rejonu: kajmany, kapibary, mrówkojady, jaguary, anakondy, iguany, piranie, żółwie, a także wiele gatunków ptaków. Ponadto przyglądałem się nielegalnej pracy kopaczy złota w rejonie miasteczka indiańskiego El Pauji, zwiedziłem starówkę miasta Coro, która wpisana jest na światową listę dziedzictwa kulturalnego UNESCO, widziałem najstarszy kościół na kontynencie południowoamerykańskim w Santa Ana oraz piaszczyste wydmy w Parku Narodowym Medanos, a także jedne z najlepiej zachowanych petroglifów w jaskini Cueva del Indio.

Na koniec wyprawy nie mogło zabraknąć choć odrobiny odpoczynku, więc postanowiłem skosztować smaku karaibskich plaż z przepięknymi palmami: w Adicora na półwyspie Paraguana, na wysepce Cayo Sol w Parku Narodowym Morrocoy oraz w miejscowości Puerto Colombia w Parku Narodowym Henri Pittier. Niestety z przyczyn obiektywnych nie udało mi się zrealizować jednego z celów wyprawy - nie dotarłem pod najwyższy na świecie wodospad Salto Angel (979 metrów).

Poznałem także życie codzienne Wenezuelczyków, którzy muszą mierzyć się z trudną codziennością państwa pod rządami populistycznego komunisty Hugo Chaveza, który spogląda z niemal każdego bilbordu w kraju i nawołuje do rewolucji socjalistycznej (hasła typu: "TAK dla reformy", "TAK dla rewolucji", "Ku przyszłości, postępowi i rewolucji socjalistycznej XXI wieku"). Tymczasem w wyniku błędnych posunięć władzy już teraz powszechne są w sklepach braki podstawowych produktów spożywczych, takich jak mleko, jajka, cukier czy mąka. Prywatne firmy są nacjonalizowane, właściciele wywłaszczani ze swoich majątków, a inflacja sięga 40%. Przejeżdżające samochody, co kilkadziesiąt kilometrów, są kontrolowane przez funkcjonariuszy gwardii narodowej. Stacje benzynowe są pilnowane przez wojsko, gdyż paliwo jest niemal za darmo - w przeliczeniu na złotówki litr benzyny kosztuje 5 gr, a oleju napędowego - 2,5 gr. Dlatego nikt nie szanuje paliwa (nawet zepsute koła wymienia się na włączonym silniku!) i większość Wenezuelczyków jeździ paliwożernymi krążownikami szos dawno sprowadzonymi z USA, bo na inne samochody ich nie stać. Te jeżdżące samochodowe trupy zwykle są całe zardzewiałe, mają wybite światła, koła na trzech śrubach zamiast pięciu, liczniki bez wskazówek, nie mówiąc o całkowitym braku pasów bezpieczeństwa, a mimo to często spełniają nawet funkcję taksówek!

Pod koniec wyprawy w Chichiriviche nad Morzem Karaibskim miałem także szczęście spotkać się z dwoma polskimi misjonarzami-pallotynami. Ksiądz Robert Płachta pracuje w Guarenas w Wenezueli, a ksiądz Dariusz Król w Bogocie w Kolumbii. Plonem wyjazdu jest ponad dwa tysiące zdjęć. Podsumowując, wyprawę "Roraima 2008" zaliczam do udanych, a wiele wrażeń i przygód na zawsze pozostanie w mojej pamięci.

6.03.2008 r. o godz. 17.15 podczas VI Festiwalu Slajdów Podróżniczych w Katowicach (Uniwersytet Śląski, Wydział Fizyki - Aula im. Pawlikowskiego, ul. Uniwersytecka 4) będę miał pokaz multimedialny z wyprawy Roraima 2008. Zapraszam wszystkich zainteresowanych.

Tomasz Cukiernik

źródło informacji: INTERIA.PL

Dodatki

temp: / °C ciśnienie: hPa,


  • odp
    (2008-07-17 09:02)
    ~kris

    styl jak styl - rzecz gustu.
    Jako relacja z podrozy - do zaakceptowania, jako material dla saot...

  • Styl autora (1)
    (2008-02-16 22:24)
    ~Eliza

    Myslalam ze czegos ciekawego/nowego sie dowiem a tu.. rozczarowanie. Autor tekstu poza wyliczanka...

  • Dlaczego tam nie kupujemy ropy? (1)
    (2008-02-15 10:37)
    ~gazmajster

    Czyżby Wujek Sam zabronił ?

  • Gratulacje
    (2008-02-14 22:34)
    ~A.K.

    no... no... Tomku wyprawa, że tylko pozazdrościć. Czekam na dalsze opisy nowych miejsc.


Informacje dodatkowe