Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Sprawdzone sposoby na transport roweru

Rower to prawdziwy podróżnik - zwiedza Polskę i wyjeżdża za granicę. Na dłuższą podróż trzeba było go oczywiście spakować, stosownie do wybranego przez nas środka transportu.

Okazuje się, że taki sposób przewożenia roweru ma bardzo wiele wad...
Okazuje się, że taki sposób przewożenia roweru ma bardzo wiele wad... /© Bauer

W bagażniku

A dlaczego nie na dachu naszego samochodu? Dlatego, że z bagażnikiem dachowym samochód ma zupełnie inny współczynnik oporu powietrza. Po prostu samochód spala nawet o 20 proc. więcej. W efekcie za podróż z Krakowa do Gdańska nie zapłacimy 240 zł tylko 290 zł (przy spalaniu 8 litrów benzyny Pb95 na 100 km i cenie 4,20 zł za litr). Dodatkowo jazda z rowerem na dachu wymusza pewne ograniczenie prędkości. Na koniec warto dodać, że rower na dachu moknie podczas deszczu, a jazda z nasiąkniętym siodełkiem czy obracającymi się chwytami kierownicy nie należy do najprzyjemniejszych. Nie każdy też ma w swoim aucie bagażnik dachowy.

Ale jak go tam zmieścić?

Sprawa wydaje się banalnie prosta. Nie każdy ma jednak duży samochód w wersji kombi. Ponadto ? mało kto w trasę wybiera się sam. A jednak spakowanie dwóch rowerów do klasycznego bagażnika o pojemności 300 litrów jest jak najbardziej możliwe. Trzeba tylko wiedzieć jak to zrobić. Z pewnością należy wyjąć obydwa koła. Bez nich rower górski jest krótszy aż o 60 cm i niższy o 30 cm. Zostaje nam w rękach rower o długości niewiele przekraczającej jeden metr. Kołami nie musimy się przejmować, bo zawsze gdzieś się zmieszczą. Rower, pozbawiony przednich kół, do samochodu kombi zmieści się już bez problemów. Ale jeśli nawet złożenie tylnej kanapy nie wystarczy, kombinujemy dalej.

W takich przypadkach większość z nas odruchowo wyjmuje sztycę wraz z siodłem. W ten sposób zyskujemy około 20 cm, ale tak naprawdę rzadko rozwiązuje to nasz problem, a po przyjeździe znowu musimy kombinować z wysokością siodła. Na tym etapie główną przeszkodą w spakowaniu roweru jest kierownica, która sprawia, że nasz rower jest szeroki na ponad pół metra. Po jej przekręceniu o 90 stopni staje się znacznie węższy, ale zyskuje prawie 30 cm długości. Nie pozostaje nic innego jak zdjęcie kierownicy. Najlepiej, jeżeli nasz wspornik kierownicy (mostek) jest wyposażony w zdejmowany dekielek. Wtedy wystarczy wykręcić dwie śruby i już mamy kierownicę w rękach. (W innym przypadku będziemy musieli wykręcić cały mostek, ale pozwoli nam to również na wyjęcie widelca. Problemem będzie tylko to, że później będziemy musieli z powrotem złożyć i nasmarować łożyska sterowe).

Po wypięciu przedniego hamulca i wyjęciu pancerzy z przednich przelotek możemy ustawić kierownicę praktycznie w każdym miejscu. Po zdjęciu kierownicy możemy też obrócić widelec o 180 stopni. Wystarczy jeszcze wykręcić pedały, na czym zyskujemy 20 cm i otrzymujemy pakunek o wymiarach: 100/50/20 cm. Jest to wielkość możliwa do "przełknięcia" w większości bagażników samochodowych.

Po spakowaniu roweru należy jeszcze zadbać o to, aby nic się nie porysowało (do tego celu najlepiej użyć starych koców) i można ruszać w drogę. Teraz już nie musimy się stresować tym, że gdy zatrzymamy się na obiad ktoś zdejmie z dachu nasze rowery. Zwłaszcza, że obiad jemy za darmo, bo sporo zaoszczędziliśmy na paliwie.

A może jednak na dachu?

Nie trzeba się wtedy w ogóle męczyć ze składaniem roweru. Wystarczy zamontować go na samochodzie i można ruszać w drogę. Nie trzeba się też przejmować tym, że od brudnego roweru upapra się nam cały bagażnik. Jaki bagażnik rowerowy wybrać? Na pewno nie należy szukać na promocjach, oszczędzając kilkanaście złotych. Od tego, jak zamontowany jest rower, zależy przecież bezpieczeństwo nas samych oraz przede wszystkim innych uczestników ruchu. Koszt bagażnika na jeden rower to około 200 ? 300 zł.

Trzeba oczywiście mieć go do czego zamocować. Jeżeli nasz samochód posiada relingi, to mamy problem z głowy. Jeżeli nie, to czeka nas kolejny wydatek około 300 zł. Kupując bagażnik dachowy, mamy do wyboru taki, na którym rower przewożony jest z dwoma kołami oraz taki, w którym do przewozu zdejmuje się przednie koło. W drugim przypadku rower jest znacznie bardziej stabilny i stawia trochę mniejszy opór powietrza. Trzeba jedynie znaleźć w bagażniku miejsce na przednie koło.

Na tylnej klapie lub na haku

Ten rodzaj bagażników staje się od kilku lat coraz bardziej popularny. Jego podstawową zaletą jest to, że praktycznie nie wzrasta opór powietrza oraz związane z tym spalanie. Znacznie łatwiej, szczególnie osobom niskim, jest też zamontować na bagażniku rowery. Bagażnik montowany na klapie zakłada się praktycznie w kilka minut. Do tego celu służą specjalne taśmy lub zatrzaski. Większość tego typu bagażników pozwala na zamontowanie trzech rowerów o łącznej masie 45 kg. Jedynym minusem jest świadomość, że nasze rowery trzymają się tylnej klapy jedynie na kilku taśmach. Tego typu bagażników nie da się również zamontować w samochodach o nadwoziu typu sedan. Znacznie więcej pewności dają bagażniki montowane na tylnym haku. Są jednak znacznie droższe. O ile bagażnik na tylną klapę można kupić już za 200 złotych, to bagażnik na hak kosztuje około 400 zł.

W autobusie

Dla wielu kierowców pekaesowych autobus nie służy do przewozu rowerów. Koniec dyskusji i kropka. Zwłaszcza, jeżeli w kolejce do autobusu czeka kilkadziesiąt osób i żadna z nich nie powstrzyma się od komentarza. ? No, zgłupiał smarkacz! Dobrze, że jeszcze pralki i lodówki ze sobą nie zabrał. Aby przechytrzyć kierowcę i wtórujący mu chór stojących w kolejce, trzeba się postarać o to, by rower nie wyglądał jak rower. Do tego celu najlepiej użyć specjalnej torby do przewożenia roweru. Jej koszt to około 200 zł. Oczywiście, aby spakować rower do torby trzeba wyjąć koła. Dobrze jest także wykręcić pedały i kierownicę, bo wtedy pakunek jest znacznie mniejszy, a kierowcy trudniej się jest domyślić, co znajduje się w środku. Drugim sposobem jest spakowanie roweru do kartonowego pudła po rowerze (dostaniemy je za darmo w każdym sklepie rowerowym, ale trzeba o to zapytać wcześniej).Aby rower zmieścił się do kartonu trzeba zdjąć koła, wykręcić pedały, wyjąć siodło i zdjąć kierownicę. Trzeba jednak pamiętać o tym, że sam karton waży około trzech kilogramów i masa pakunku znacznie się w ten sposób zwiększa.

Jeżeli wybieramy się autobusem za granicę dobrze jest już przy zakupie biletu zaznaczyć, że jako bagaż bierzemy ze sobą spakowany w karton lub torbę rower i poprosić o napisanie tej informacji na bilecie. Uchronimy się w ten sposób przed późniejszymi dyskusjami z kierowcą autobusu. Za dodatkowy bagaż będziemy musieli jednak zapłacić. Podczas podróży do Londynu płaciłem za transport roweru pięć funtów.

W pociągu

Zaletą podróży pociągiem jest to, że nie musimy w ogóle roweru rozkręcać. Przychodzimy na peron z rowerem w pełni gotowym do jazdy i w takiej formie go transportujemy. Trzeba jedynie kupić specjalny bilet na przejazd z rowerem. Drugą wadą jest to, że zazwyczaj podróżujemy w przejściu pomiędzy wagonami i cały czas pilnujemy naszego roweru. Taka podróż z jednego końca kraju na drugi nie należy więc do najwygodniejszych. Można też nadać rower na bagaż. Wtedy zazwyczaj nie płacimy dużo drożej, a wysyłka zależy od wagi roweru. Wadą tego sposobu jest to, że rower jest traktowany przez PKP jak każdy inny pakunek, dlatego dobrze jest go do podróży spakować, choć nie jest to wymagane.

W samolocie

O możliwość transportu samolotem najlepiej dowiedzieć się wcześniej u naszego przewoźnika. Jest wiele linii lotniczych i każda ma w tej kwestii inne zasady. Większość każe sobie jednak słono płacić za nadbagaż, a sumując wagę roweru (10-15 kg) oraz naszego osobistego ekwipunku ciężko jest się zmieścić w limicie. O to, w co spakować nasz rower, należy też spytać przewoźnika. Do wyboru mamy specjalną torbę, karton lub folię bąbelkową (postępujemy podobnie jak przy autobusie).

Mateusz Nowak

źródło informacji: Sportowy styl

Więcej o:
karton,
rowery,
bagaż,
sposoby,
bagażnik,
rower,
transport

Dodatki

temp: 14/22 °C ciśnienie: 1009 hPa, rośnie

  • JUTRO 15/23 °C
  • POJUTRZE 14/21 °C
  • więcej »

  • Rower w bagażniku
    (2010-10-08 10:26)
    ~Tomasz

    Pakowałem wiele razy dwa rowery do samochodu typu hatchback i rozkładałem 1/3 tylnego siedzenia, ...

  • Bagażnik SAGNER, świetna sprawa
    (2010-05-01 06:06)
    ~downhill fan

    Pojawił sie na rynku zupełnie nowy typ bagażnika dachowego. Bagażnik REVOLV super wygodny i stabi...

  • Rower w bagażniku??!! (1)
    (2009-08-07 09:19)
    ~am

    Życzę powodzenia temu kto spakuje chociażby jeden rower do bagażnika. Ciekawy jestem gdzie schowa...

  • transport rowerów (2)
    (2009-05-11 18:04)
    ~tadek6052

    dobra sprawa - wożę rower lub rowery z sobą zawsze na dalsze wyjazdy po kraju jak i za granicę. ...

  • W takim razie mogę polecić bardzo dobre rozwiązani (1)
    (2009-05-29 11:36)
    ~poo

    dla hathbacków - bagażnik na tylną klapę, ale nie na hak, tylko na klapę. Jest model thule'a któr...

  • a ja mam opelka combo
    (2009-06-21 22:28)
    ~deszcz przelotny

    i wrzucam do srodka dwa rowerki potezny bagaz i nie przejmuje sie... i na dodatek pali mi ponizej...

  • 5 rowerów (1)
    (2009-05-12 15:46)
    ~g2

    Czy istnieje jakiś bagażnik na 5 rowerów???

  • zawsze w sejczento woże gumówke i spawarke..
    (2009-05-29 23:57)
    ~zdzicho

    po podniecającym cięciu ramy i miotaniu snopami iskier, mieści sie wszystko w bagażniku razem z p...

  • bagaznik
    (2009-05-29 10:22)
    ~artur

    witam ja kupilem na 4 rowerki na hak niemieckiej firmy i jestem bardzo zadowolony 5 min i rowerk...

  • rower na hak (1)
    (2009-05-12 08:26)
    ~Maciek

    Bagażnik do przewozu rowerów na hak za 400zł, o którym pisałeś to niestety lichota. Przy jeździe ...

  • nieprawdziwe informacje w artykule
    (2009-05-12 22:32)
    ~rowerzysta

    pkp od kilku lat nie prowadzi niestety oddania roweru czy innych rzeczy na bagaz,autor artykulu p...

  • !!!
    (2009-05-11 15:45)
    ~MarciN

    powiem tak brykam z 2 rowerami autem bardzo czesto. na dachu nie smigaja, tylko w srodku na tylne...


Informacje dodatkowe