Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Rowerowa jazda na orientację

Masz już dość jednodniowych maratonów, w których zawsze wygrywają najsilniejsi "w nogach"? Chciałbyś w czasie jazdy myśleć i kombinować? Chciałbyś, żeby wynik rywalizacji w ogromnej mierze zależał od Twojej głowy i oczu? Zainteresuj się Rowerową Jazdą na Orientację!

Rowerowa jazda na orientację
bikeBoard

MTBO powstało jako oczywista ewolucja Biegu na Orientację i od niego przejęło główne założenia. Takie biegi rozgrywane są już od końca XIX wieku. Początkowo była to dyscyplina wojskowa, ale szybko się "ucywilizowała". Kolebką orienteeringu jest Skandynawia i tam do dzisiaj są one najpopularniejsze. Jednak idea zawodów rozprzestrzeniła się szybko na cały świat. Ale w ogóle "o co chodzi"? Najkrócej: aby jak najszybciej na podstawie specjalnej mapy znaleźć punkty kontrolne rozmieszczone w zróżnicowanym terenie. W "naszej" odmianie nie biegamy tylko jeździmy na rowerze, najczęściej górskim. W Polsce w Rowerowej Jeździe na Orientację rozgrywane są: Mistrzostwa Polski (MP), Indywidualny Puchar Polski (IPP), Drużynowy Puchar Polski (DPP), Grand Prix Polski (GPP), Puchar Polski w Maratonach (PPM), Puchar Najmłodszych (PN), Ogólnopolski Turniej Uczniowskich Klubów Sportowych (OTU).

Formuła zawodów

Rowerowa odmiana "orientacji" jest u nas jeszcze młodą dyscypliną i od organizatora w dużym stopniu zależy, jak zawody będą wyglądały. Najczęściej trwają jeden lub dwa dni i biorą w nich udział zawodnicy samodzielnie lub dwuosobowe zespoły. Aby rywalizacja była sprawiedliwa, organizator wprowadza podział według płci i wieku uczestników. W Odysei Niepołomickiej startowały zespoły dwuosobowe i do wyboru były dwa dystanse: krótki i długi. Długość dystansu organizator określa w przybliżeniu, gdyż, to właśnie jedna z największych zalet tego typu zawodów, rzeczywisty dystans zależy od trasy obranej przez każdy z zespołów. Odyseja Niepołomicka trwała dwa dni. Pierwszy z nich to zawody typu scorelauf, czyli zaliczanie punktów w dowolnej kolejności. W drugim kolejność była narzucona przez organizatora, a zespoły wybierały tylko trasy dojazdowe do kolejnych PK. Ze względu na duże zaplanowane dystanse (na długim 115 + 90 km) "Odyseję Niepołomicką" trzeba nazwać Maratonem w Rowerowej Jeździe na Orientację.

A jak wygląda to w czasie innych zawodów?

Nad zawodami rozgrywanymi w Polsce nadzór sprawuje Polski Związek Orientacji Sportowej. Zawody rozgrywane są według regulaminu opracowanego na potrzeby RJnO. Według niego trasy pod względem długości podzielone są następująco: S - sprint (6-8 km), SD - średni dystans, DK - dystans klasyczny, DD - długi dystans (ponad 20 km). Rozgrywane są też zawody typu scorelauf. O ile w czasie imprezy takiej jak Odyseja Niepołomicka mapą może być klasyczna mapa turystyczna, to na zawody pod egidą PZOS opracowywane są specjalne mapy w innej skali i o innych oznaczeniach.

Punkty kontrolne (PK)

Punkt kontrolny to jakieś charakterystyczne miejsce w terenie, które musimy odnaleźć w czasie jazdy. W przypadku biegu na orientację są to szczyty gór, skrzyżowania dróg, wieże, kapliczki itp. Natomiast w przypadku zawodów rowerowych punkty kontrolne zawsze zlokalizowane są przy ścieżkach i drogach. Nie są nigdy chowane przed zawodnikami, czyli nie trzeba ich szukać w najgęstszym lesie, w krzakach czy w głębokich parowach. Każdy PK jest zawsze oznaczony tzw. lampionem i kodem lub numerem punktu. Kształt lampionu stanowi graniastosłup o podstawie trójkątnej i boku o wymiarach 30x30 cm, który jest podzielonym wzdłuż przekątnej na górną białą i dolną jaskrawopomarańczową część. Lampion zawieszony jest na specjalnym stojaku lub na gałęzi, płocie itp.

Przy lampionie umieszczone jest to, co na PK najważniejsze: coś co potwierdzi naszą obecność w tym miejscu. System potwierdzania może być prosty i tradycyjny (papierowy) lub elektroniczny. W pierwszym przypadku zespół na starcie dostaje od organizatora kartę startową, podzieloną na kratki przyporządkowane poszczególnym PK. Zadaniem zespołu jest odbicie specjalnym dziurkaczem (tzw. perforatorem) unikalnego kodu (na każdym PK innym) w odpowiednich kratkach. Dzięki temu na mecie sędziowie mogą sprawdzić, czy wszystkie PK zostały zaliczone. Na prestiżowych zawodach coraz częściej spotyka się elektroniczne systemy zaliczania punktów. W tym przypadku zespół wyposażony jest w niewielkie urządzonka (czipy), które wystarczy na momencik umieścić w specjalnej bazie na PK. W czipie zostaje zapisana informacja o czasie pobytu na PK. Na mecie odczytuje się zawartość pamięci czipa, natychmiast otrzymując wszystkie potrzebne informacje. Na polskich zawodach możecie spotkać elektroniczny system Sport Ident.

Punkt kontrolny może być oznaczony w dwojaki sposób: numerem lub kodem. Numerem kolejnym rozpoczynającym się od 1, PK oznaczany jest na zawodach bez podziału na wiele długości tras i kategorii. Kodem PK oznaczany jest na dużych zawodach, gdyż dany PK może należeć do wielu tras. Najczęściej numeracja kodów zaczyna się od cyfry 30, aby nie myliła się z numeracją PK. Zawodnik na podstawie swojej mapy wie, punkty o jakich kodach ma zaliczać kolejno, np.: 1-31, 2-32, 3-56, 4-57, 5-58, 6-100.

Mapa

Aby można w ogóle było znaleźć punkty kontrolne, potrzebna jest specjalna mapa. Dla potrzeb rowerowej odmiany orienteeringu stosuje się specjalne mapy z oznaczeniami przejętymi z zawodów biegu na orientację lub zwykłe turystyczne mapy z zaznaczonymi PK. Skala map specjalnych zaczyna się od 1:3500, przez 1:5000, 1:10000, 1:15000 po 1:20000. Mapy turystyczne mają najczęściej skalę 1:50000. Im większa skala mapy, tym więcej szczegółowych informacji możemy z niej wyczytać. Jednak już mapa w skali 1:50000 zapewnia wystarczającą ilość szczegółów i umożliwia bezproblemowe odnajdywanie punktów charakterystycznych w terenie oraz tych z terenu na mapie. Najważniejszymi informacjami zaznaczonymi na mapie są lokalizacje Punktów Kontrolnych. Są one oznaczane jako okrąg o średnicy 6 mm, którego środek dokładnie wyznacza miejsce ustawienia punktu kontrolnego. Kolejne punkty są ponumerowane i mogą być połączone ze sobą liniami prostymi, gdy kolejność ich zaliczania jest narzucona przez organizatora. Na mapie zawsze podana jest jej skala oraz cięcie warstwicowe, czyli różnica wysokości, na jakiej wykreślono dwie sąsiednie warstwice (brązowe linie na mapie). Symbolem określającym cięcie warstwicowe jest litera e (od equidistance). Zazwyczaj stosuje się e=5 m, a w terenie bardziej płaskim e=2,5 m. Dodatkowo na mapie może być umieszczona legenda opisująca użyte kolory i oznaczenia, klasyfikacja szlaków rowerowych według ich szerokości i przejezdności, wykaz lokalizacji PK (np. 1 skrzyżowanie dróg, 2 róg lasu, 3 szczyt wzgórza itp.), kolejność zaliczania PK i inne informacje.

Bardzo ważne jest to, że oznaczenia i kolory używane w specjalnych mapach do BNO i RJnO różnią się od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni przez mapy turystyczne.

Odpowiednie kolory oznaczają przejezdność i przebieżność danego terenu. I tak np. las oznacza się aż czterema kolorami: od białego (las o zwykłej przebieżności), przez jasno-zielony (las o utrudnionej przebieżności), zielony (las o złej przebieżności) aż po ciemnozielony (las o bardzo złej przebieżności). Kolorów żółtych w połączeniu z odpowiednim kratkowaniem używa się do oznaczania terenów otwartych i półotwartych, a ciemnozielony oznacza teren zabudowany. W mapach do RJnO używa się praktycznie tylko czterech kolorów: biały - las, zielony - gęsty las, żółty - przestrzeń otwarta (pola, łąki, nieużytki itp), niebieski - obiekty wodne.

Zawodnicy otrzymują mapy dopiero na minutę przed startem. Muszą wtedy błyskawicznie zapoznać się z trasą, wybrać drogę dojazdową do pierwszego punktu, a w przypadku zawodów scorelauf zdecydować o kolejności zaliczania punktów.

Sprzęt

Oczywiście rower ze wszystkimi przyległościami i obowiązkowo kask. Natomiast do sprzętu specjalnego używanego w czasie RJnO należą kompas i mapnik. Bez kompasu trudno będzie Wam orientować mapę względem kierunku północnego. Najczęściej zawodnicy używają większych kompasów trzymanych w dłoniach, a przewożonych na sznurku na szyi lub mniejszych zakładanych na kciuk. Ze względu na dużą ilość stali w rowerze kompasu nie można mocować na stałe i na czas pomiaru trzeba go od roweru oddalić, aby stal nie zakłócała igły. Drugim bardzo ważnym elementem wyposażenia jest mapnik. Musi on ułatwiać częste i bezproblemowe czytanie mapy a równocześnie ochraniać ją przed potarganiem i zamoczeniem. Prostszy i tańszy będzie miękki mapnik wieszany na szyi lub na kierownicy. Takie rozwiązanie ma dwie wady: żeby coś zobaczyć trzeba oderwać jedną rękę od kierownicy, a mapa nie może być na bieżąco orientowana zgodnie ze zmianami kierunku jazdy. Obie te wady likwiduje specjalny mapnik mocowany na kierownicy. Ma on sztywną tackę zabezpieczającą mapę przed wodą i uszkodzeniami. Dodatkowo tacka ta jest obracalna i daje się łatwo ustawiać, dzięki czemu cały czas mamy mapę zorientowaną zgodnie z kierunkiem jazdy.

Czy w czasie MTBO wolno używać urządzeń GPS?

Teoretycznie można, o ile organizator nie zabronił tego w swoim regulaminie. Jednak takie wspomaganie przeczy idei orientacji w terenie i nie znam żadnych czołowych zawodników, którzy startowaliby z GPS. Ponadto w praktyce GPS są bezużyteczne w tej zabawie, bo mapy używane do zawodów nie mają współrzędnych. PK mają tak precyzyjną lokalizację, że próba określenia współrzędnych na podstawie analizy mapy z trasą będzie zbyt czasochłonna.

Taktyka i strategia

Wiemy już, że zawody MTBO wygra ten, kto najszybciej zaliczy wszystkie PK i osiągnie metę. Jednak w przypadku tych zawodów wcale nie musi to oznaczać jazdy drogą najkrótszą, ale najszybszą! A znajdywania takiej drogi trzeba się nauczyć.

Rady dla początkujących

Na początek treningowo wybierzcie znany sobie teren i pojeździjcie po nim z mapą. Nauczy Was to właściwego czytania mapy, przede wszystkim odzwierciedlenia skali (odległości) w terenie, rozpoznawania oznaczeń używanych w legendzie i szybkiego odnajdywania punktów terenowych na mapie. Wybierając dojazd na PK czasem bardziej opłaca się wybrać dłuższy wariant, ale z oczywistym najazdem na punkt, niż krótszy, ale z pójściem na azymut. Pamiętajcie, że punkty kontrolne na zawodach zazwyczaj ustawione są w charakterystycznych miejscach tj. szczyt górki, skrzyżowanie dróg, róg polany, kapliczka, itp. Nie trzeba ich szukać w krzakach!

W zależności od regulaminu zawodów możemy być zmuszeni do jeżdżenia tylko po drogach lub możemy z dróg zbaczać. Jeśli zamierzasz zastosować skrót na przełaj przez las, pole itp. należy rower nieść, dotyczy to większości krajów organizujących zawody MTBO. Na zawodach typu maratony na orientację organizator wprowadza kary czasowe za ominięcie PK. Czasem warto rozważyć celowe ominięcie jakiegoś punktu, bo zysk czasowy może być większy niż kara. Punkty kontrolne rozstawione najdalej od startu-mety mają największe kary czasowe (około minus 60 minut). Te położone blisko bazy mniej "kosztują" (około minus 20 min.). Natomiast na zawodach stricte na orientację nie można ominąć PK. Opuszczenie chociażby jednego punktu równa się dyskwalifikacji. W zespole tylko jedna osoba powinna być nawigatorem, natomiast druga powinna go wspierać umiejętnością szybkiego wyszukiwania punktów charakterystycznych w terenie. Obaj zawodnicy powinni mieć podobny poziom wytrenowania, tak aby start w zawodach nie był dla słabszego męczarnią. Nawigatora nigdy nie wolno poganiać! Lepiej poświęcić dodatkowe sekundy na nawigację, niż stracić minuty na błądzenie. A przede wszystkim spróbujcie, najwięcej nauczycie się od innych na zawodach. Koniecznie na mecie porozmawiajcie z innymi, porównajcie trasy i pomysły zastosowane w czasie jazdy. To najlepsza nauka!

Tekst: Justyna Frączek, Piotr Kisielewski, Igor Błachut/Eurosport zdjęcia: Jan Cegiełka, Adam Hyjka, Piotr Silniewicz

Artykuł pochodzi z miesięcznika bikeBoard

źródło informacji: Materiał pochodzi z magazynu
bikeBoard

Więcej o:
gps,
Puchar Polski,
kolory,
Puchar,
dystans,
zawodnicy,
trasy,
organizator,
mapa,
jazda,
jazdy,
Zawody,
mapy,
PK

Dodatki

temp: / °C ciśnienie: hPa,



Informacje dodatkowe