Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Przygotuj się do startu w wyścigu rowerowym!

Maraton, wyścig, czy inne zawody kolarskie są dla mnie wielkim świętem. Czekam na ten dzień. Dlatego szczególnie wtedy dbam o szczegóły, żeby nic nie popsuło mi tej radości. Wszystko ma być poukładane, pozałatwiane, żadnego pośpiechu. Pełen spokój.

Im lepsze przygotowanie, tym większa radość z jazdy.
Im lepsze przygotowanie, tym większa radość z jazdy. /© Panthermedia

Dlatego proponuję - zrób to samo! Na to możesz mieć wpływ - na przygotowanie organizacyjne swojego startu. Dziś podam kilka rad. To nie jest książkowa teoria, ale moje doświadczenia, które gromadziłem popełniając liczne błędy. A nic tak mi nie zepsuło maratonu, jak źle obliczony czas dojazdu na miejsce zawodów. Pomyśl - tyle starań i jakieś drobne 30 minut, które zdecydowało o spóźnieniu w tym niezwykłym dniu. Przedstawiam moją - bardzo ścisłą - kolejność czynności przed startem. Jej dokładna realizacja daje mi poczucie, że jestem - możliwie najlepiej - przygotowany do wyścigu.

1. Jeżeli jedziesz na zawody samochodem, postaraj się być w miasteczku kolarskim przed 8. Wtedy łatwo o miejsce parkingowe. Najpierw się zarejestruj koło 8 - gdy otwierają biuro. Potwierdź udział, odbierz gadżety. Wtedy też jeszcze możesz krótko porozmawiać ze znajomymi i wróć do samochodu.

Wypakuj rower, sprawdź - na spokojnie - czy wszystko działa, szczególnie hamulce i przerzutki. Zamontuj paskami zaciskowymi numer do kierownicy, przypnij - jeżeli jest - numer do koszulki. Gdy rower jest już przygotowany, zjedz śniadanie i przebierz się w kolarski strój. Po co aż tyle czasu? Żeby przed startem dokładnie wszystko w spokoju przeglądnąć i dobrze się przygotować.

2. Co na śniadanie? Po wielu moich próbach w dniu wyścigu najlepsza okazała się "dieta Adama Małysza" - bo jest najbezpieczniejsza - bułki i banany. Oczywiście przed wyjściem z domu zjedz dobre (duże) śniadanie (ja zazwyczaj zjadam płatki owsiane na mleku). Jeżeli start jest o 11 pierwsze śniadanie zjedz koło 6 - duże i obfite. A to drugie koło 8 - lekko - banan i bułka. Może też być jogurt. Potem, tuż przed startem, zjedz kawałek batonika i wypij przynajmniej jeden kubek napoju dla sportowców.

W czasie jazdy pamiętaj o jedzeniu i piciu. Pij co 15-20 minut małymi porcjami - ale więcej o odżywianiu w następnym odcinku.

3. Koło 9 zacznij rozgrzewkę. Trwa od 20 do jakichś 40 minut. Przejedź początkowe kilometry trasy - żeby zobaczyć pierwsze zakręty i niespodzianki na drodze. W rozgrzewce wykorzystaj trochę miękkiego obrotu, jakiś jeden-dwa zrywy (sprinty). To jest też najlepszy moment, żeby po raz kolejny sprawdzić, czy wszystko działa - hamulce, przerzutki, czy nic się nie telepie, czy nie ma luzów. Jeżeli jest coś nie tak, jedź do serwisu na starcie (jeżeli jest) i poproś o naprawę usterki.

Oczywiście - rower powinien być przygotowany i sprawdzony przynajmniej na dwa dni przed startem, ale w czasie transportu coś się może odkręcić, poluzować. Rozgrzewka to początek wyścigu - zacznij myśleć tylko o tym maratonie. Na czas zawodów zapomnij o pracy i wszystkich innych swoich troskach. Bądź całkowicie skoncentrowany na jeździe. W czasie rozgrzewki przypomnij sobie swoje najmocniejsze kolarskie strony - dobre podjazdy, wytrzymałość, spryt. Tak, abyś w momencie startu czuł się pewnie.

4. O 10 zamelduj się w sektorze. Staraj się zająć dobre miejsce. Wcale nie musisz ruszyć z pierwszej linii, czasami jest to nawet niebezpieczne. Jeżeli w tym maratonie startują mocni zawodnicy, to ich poziom i wyszkolenie techniczne znacznie przewyższają twoje umiejętności. I wtedy jazda w takiej grupie to wielka sztuka. Staraj się jechać z trochę lepszymi od siebie, ale nie za dużo.

Jeżeli startujesz z bardzo dobrymi zawodnikami, to się wystraszysz i nic nie skorzystasz - a oni i tak ci odjadą. Zawodnik z czołówki we wszystkim jest od ciebie lepszy - przeskakuje dziury i krawężniki, przed którymi ty schodzisz z roweru, podjeżdża na dużej tarczy, gdy ty z małej nie dajesz rady cokolwiek ukręcić, zjeżdża z takich zjazdów, z których ty boisz się zejść na nogach.

Gdy startujesz z troszkę lepszymi od siebie - możesz się czegoś nauczyć. Możesz też trochę przy nich pojechać szybciej - wyprowadzą ciebie na lepsze miejsce, ale także możesz się przy nich zmęczyć już na pierwszych kilometrach i potem nie mieć sił na więcej - dlatego z tym trzeba ostrożnie. Baw się dobrze i pamiętaj o kasku!

Piotr Zarzycki

Więcej w serwisie

Trasy w Polsce - najciekawsze zakątki kraju, od Bałtyku, aż po Tatry

Trasy na świecie - wycieczki rowerowe za naszą granice i poza Europę

Porady - jak przygotować się do zawodów, wyprawy, naprawić usterkę

źródło informacji: Materiał pochodzi z magazynu
bikeBoard

Więcej o:
przygotowanie,
start,
starcie,
Do,
sport,
rower,
Zawody

Dodatki

temp: / °C ciśnienie: hPa,


Twój komentarz może być pierwszy!

Piszesz jako Gość

znaków do wpisania: 4000

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.

Informacje dodatkowe