
Pamiętam, jak fascynowały mnie w dzieciństwie filmy o Egipcie. To wtedy postanowiłam, że muszę tam pojechać. Okazja nadarzyła się na początku tego roku. Pojechałam z mężem i córką. Za 4,5 tys. zł wykupiliśmy przelot i dziesięciodniowy pobyt w hotelu nad Morzem Czerwonym dla naszej trójki.
Hurghada powitała nas jaskrawym słońcem, ale nie było dokuczliwego upału. Poszliśmy na krótki spacer, a potem do akwarium z rybami raf koralowych. Ich barwy, desenie i kształty są naprawdę niezwykłe! Wieczorem zaczęła się kolejna część naszej wyprawy - autokarowa podróż do Luksoru.
O świcie autokar zaparkował na nabrzeżu Nilu. Przed nami płynęła majestatyczna rzeka.
Pojechaliśmy do Karnaku, niegdyś wsi, dziś dzielnicy Luksoru. Gigantyczne kolumny tutejszej świątyni Amona miały podkreślać potęgę faraonów i lichość ich poddanych. W wielkiej sali czułam się jak mrówka wśród drzew.
Świątynia w samym Luksorze też jest ładna, ale nie tak majestatyczna jak w Karnaku, bo mniejsza i otoczona ruchliwymi ulicami. Po krótkiej wizycie w wytwórni papirusów ruszyliśmy na zachodni brzeg Nilu. Tam w pustynnych górach znajdują się świątynie i grobowce faraonów. Zobaczyliśmy świątynię Hatszepsut. Dolina Królów, rozpalona, otoczona skałami bez śladu roślinności kryje w sobie ponad sześćdziesiąt grobowców. Każdy z nich zaczynano drążyć, gdy faraon wstępował na tron. Jeśli władał długo, to pisarze, rzeźbiarze i malarze mogli skończyć pracę. Inaczej część malowideł pozostawała na zawsze tylko szkicami. Zwiedziliśmy kilka grobowców, między innymi najsławniejszy - Tutanchamona.
Po forsownej wycieczce do Luksoru kilka dni wypoczywaliśmy w Hurghadzie, nurkując i podglądając ryby. Mój mąż, który świetnie pływa, zobaczył całkiem blisko stado delfinów, płynące majestatycznie po Morzu Czerwonym.
Potem popłynęliśmy statkiem do Kairu. Obejrzeliśmy alabastrowy meczet, złotą maskę Tutanchamona w muzeum oraz piramidy i sfinksa w Gizie. Kiedy dotknęłam głazów piramidy Cheopsa, poczułam, że spełniło się moje marzenie sprzed lat.
Teresa Granowska






~A.
to zobaczyć, ale nie ma się czym zachwycać. Dla mnie Kair o wiele ciekawszy, szczególnie wschodn...
~michał
ja lece 30 czerwca do Sharm el sheikh już licze dni do wyjazdu pozdrawiam
~adam
Cytat z poczatku tekstu:"Kto widział piramidy, prastare świątynie i zachód słońca nad Nilem, na p...
~Koi
nie wmówicie mi że w polsce jest lepiej
~GZ
Już niemogę się doczekać. Lecimy na 2 tygodnie. Rejs po Nilu, a później tydzień w Hurgardzie.
~jeka
Wspaniała przygoda. a kilka lat mam zamiar to powtórzyć. w tym roku lece do Sharem Sheik i Izrae...
~adam
W czerwcu wylatujemy do Sharm El Sheikh do hotelu Aloha Club& Resort.chętnie poznamy kogoś kto te...
~aneczka
byłam w hurghadzie w tamtym roku, wracam tam w tym.... cudowne przezycia, cudowna atmosfera, hote...
~Turysta amator
Naprawede tam nalezy byc przzycia niezapomniane za nieduze pieniadze!! Hurgada rewelacyjna miejsc...
~ada
bardziej ciekawi mnie z jakiego biura(niemieckiego) podróży kożystasz.
~Aga
Ja tez lece w czerwcu ze swoją rodzinką do Egiptu do Hurghady . Hotel w którym się zatrzymamy to ...
~Moi
JUż w czerwcu tam pojade, już oddliczam
~baju
ynek, było świetnie! Ponad 50 stopni w dzień, a noce tak upalne jak u nas lata!!!
~bielk
byłem w Egipcie w ubiegłym roku - rejs po Nilu, ale z Luksoru do Asuanu i pobyt w Hurghadzie - by...
~Malutka;)
są niesamowite a wspomnienia pozostają na całe życie...:))
~Sonia
Oj tak - piramidy Sfinks zobaczyć to to marzenie mojego zycia od dziecka jestem zafascynowana ku...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »