
Kiedy miasto dwie dekady temu zostało podzielone, ogromna część rzek, jezior i kanałów stała się nieużywaną strefą graniczną albo niemal zapomnianymi terenami przemysłowymi. Po latach zaczęły stopniowo spajać się z życiem miasta, przekształcając z pomijanych zakątków w sieć dającą mnóstwo możliwości.
Łódź zamiast golfa
Pomiędzy łaciatymi od graffiti brzegami Sprewy dwupoziomowe turystyczne łodzie manewrują pomiędzy nabierającymi rozpędu motorówkami i prowizorycznymi tratwami. Wraz z rozwojem części miasta położonej wzdłuż brzegów rzek, łódki stały się coraz bardziej popularną rozrywką.
- Co roku mamy więcej i więcej zainteresowanych - mówi Christopher Rollinghoff prowadzący szkołę żeglarską Bootsschule Rollinghoff (Muggelbergallee 1; 49-30-210-282-31; bootsschule-berlin.de). Szkoła przygotowuje do testów, dzięki którym można otrzymać wydawane przez miasto pozwolenie na łódź. - W ostatnich latach było bardzo wielu zdających, czasami na zajęciach brakowało miejsc - dodaje Rollinghoff.
- Wielu ludzi gra w golfa. Ja mam łódź - mówi Norman Ohler przed swoim berlińskim apartamentem nad rzeką. Ohler, pisarz i filmowiec ostatnio pisał podczas samotnego rejsu starodawną, drewnianą łódką kabinową do Krakowa.
Z Berlina do morza
Berlin przez ponad 100 mil żeglownej wody jest połączony z Bałtykiem, Morzem Północnym i Renem, więc miasto jest idealne, by zacząć dłuższą wyprawę taką jak ta, w którą wyruszył Ohler, ale także w samym mieście wody stanowią wielką wartości.
Dla turystów najbardziej oczywistą opcją jest udział w zorganizowanej wycieczce łodzią. Kilka firm jak Reederei Riedel (Planufer 78; 49-30-616-579-30; reederei-riedel.de) i Exclusiv Yachtcharter & Schifffahrts (Holsteiner Ufer 32; 49-30-436-668-36; exclusiv-yachtcharter.de) prowadzi wycieczki przez miasto, spływ w dół Sprewy, która przebiega przez historyczne centrum Berlina i rozwidla się przy Wyspie Muzeów, skąd rozciąga się widok na wiele zabytków dziewiętnastowiecznej architektury.
Bauhaus i łabędzie
Żądni bardziej indywidualnego programu żeglarskiej przygody mogą wynająć łódź (8 euro za godzinę) albo motorówkę (45 euro za godzinę) z biura Rent-a-Boat przy wejściu na most Abtei przy Treptower Park (49-177-299-32-62; rent-a-boat-berlin.com).
Płynąc Sprewą na wschód można podziwiać panoramę budynków typowych dla Bauhausu oraz bujną roślinności nad rzeką, a obierając drogę przez kanał Landwehrkanal (równoległy do Sprewy, wybudowany w latach 1845-50) zobaczymy łabędzie, wierzby płaczące i dotrzemy do dzielnicy Kreuzberg.
Można także popłynąć na zachód w kierunku dzielnicy Charlottenburg, gdzie do Sprewy wpada rzeka Havel i wśród sielankowego krajobrazu na brzegach dotrzeć do malowniczego jeziora Wannsee i jezior Poczdamu, miejsca zabaw pruskich książąt.
Kierunek: Poczdam
Pod koniec września kilka biur podróży oferuje czartery i dłuższe wycieczki poza miasto. Za niecałe 20 euro Stern und Kreis Kreisschiffahrt (Puschkinallee 15; 49-30-536-36-00; sternundkreis.de) z bazą w zatoce Treptow, oferuje trwającą siedem i pół godziny wycieczkę prze Neue Muhle, obszar pomiędzy Berlinem i Poczdamem, gdzie można eksplorować piękne jeziora na południowy wschód od Berlina.
Można także zapłacić 6 euro za wycieczkę w jedną stronę do peryferyjnie położonej dzielnicy Kopenick, części Berlina przypominającej starą, śpiącą, nadmorską wioskę. Tam można spędzić dzień na eksplorowaniu okolicy, a potem z biletem za 2,80 euro wsiąść do metra i wrócić do centrum miasta zanim obudzi się berlińskie życie nocne.
Tłum. Ewa Pawełczyk
Sprawdź: Szkolenia biznesowe, Szkolenia menedżerskie








~Adler
Nie mam nic do stolicy Niemiec, ale chciałbym się wybrać w bardziej egzotyczne miejsce. Klimat po...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »