Jeszcze kilka lat temu Genua kojarzona była raczej ze zgrzebnością niż splendorem i traktowana jako przystanek w drodze do bardziej baśniowych miejsc, jak chociażby Cinque Terre. Jej handlowy port był jednym z najbardziej zapomnianych punktów włoskiej riwiery. Ale gruntowny lifting i renowacja obskurnego niegdyś nadbrzeża, a także napływ młodych przedsiębiorców o zasobnych portfelach, przemienił Genuę w miasto tętniące gwarem kosmopolitycznych winiarni i restauracji. Pewnie, że wciąż nie można pomylić jej z Mediolanem, ale Genua wcale nie chce, żeby ją z nim mylić...
Piątek 18:00 Nie takie grzeczne miasto
By wyrobić sobie jakieś pojęcie na temat bezpretensjonalnego nocnego życia pulsującego w mieście, skieruj się w stronę Piazza delle Erbe. Przy niewielkim skwerze, ukrytym wśród przypominających labirynt uliczek, które niczym wąż wiją się przez średniowieczną dzielnicę Genui, mieści się ponad pół tuzina barów, dwie restauracje, pizzeria i lodziarnia. Stoliki "wylewają się" na plac, oferując pierwszorzędny punkt obserwacyjny, z którego można podglądać tłum młodych i zadufanych w sobie niewolników trendów, sprawiających wrażenie, jakby chcieli powiedzieć ci: "Nie psuj nam zabawy, turysto". Zrezygnuj z lampki wina (prawdopodobnie przed wyjazdem z Genui wypijesz ich wystarczająco dużo) i wstąp do Baru Berto (Piazza delle Erbe 6R; 39-010-27-58-157), który warzy swoje własne piwo (kufel kosztuje 5 euro).21:00 Kolacja jak z wystawy
Ten, kto uważa, że Genua nadal jest brudnym, portowym miastem, nie gościł w miejscu zwanym Mua (Via San Sebastiano 13; 39-010-53-2191). To punkt spotkań genueńskich celebrytów, którego wnętrze urządzono w sposób przywodzący na myśl elegancki sklep z włoskim wzornictwem przemysłowym.Wśród ścian skąpanych w oślepiającej bieli stoją brązowe, skórzane krzesła o wysokich oparciach i stoliki na cienkich, przypominających łodygi nogach. W karcie dań znajdziemy liguryjskie specjalności, takie, jak przegrzebki (rodzaj małżów morskich - red.) muśnięte panierką i oliwą z oliwek (10 euro). Wybierając pastę, skuś się na testaroli z sosem serowym (18 euro), miejscową specjalność. To makaron o miękkiej, ciągnącej się konsystencji, przypominającej raczej ciasto naleśnikowe. Mua, otwarta niewiele ponad pół roku temu, zdążyła już wyrobić sobie reputację jednej z najlepszych restauracji w mieście.
23:00 Szklaneczka na trawienie
Szukając pomysłu na spędzenie późnych godzin wieczornych, z pewnością bez trudu znalazłbyś niejedną dyskotekę. Lepszym wyborem będzie jednak wizyta w La Lepre (Piazza Lepre 5R; 39-010-25-43-906), przytulnym barze o ścianach w kojącym odcieniu zieleni, gdzie zamówisz kieliszek grappy. Maleńki Piazza Lepre niełatwo jest znaleźć, jako że nie figuruje on na większości map, ale to tylko dodaje uroku tej wieczornej atrakcji.
Sobota 10:00 Spacer po porcie
Z niewielką pomocą Renzo Piano - rodowitego genueńczyka i słynnego architekta - nabrzeża ciągnące się wzdłuż starego portu, czyli Porto Antico, zostały jakiś czas temu przekształcone w ciąg tętniących życiem, ocienionych palmami promenad, pełnych kafejek, restauracji i... biosfery zawieszonej nad lustrem wody.Znajdziesz tu również oceanarium, które reklamuje się jako jedne z największych w Europie. Często jest ono jednak oblegane przez turystów, dlatego wybierz się lepiej do Galata Museo del Mare (Calata De Mari 1; 39-010-23-45-655; www.galatamuseodelmare.it), muzeum wszystkiego, co związane jest z morzem. Wypij szybkie espresso w kawiarni Galata Cafe i wejdź na dach, z którego roztacza się widok na wybrzeże i całe miasto. Na niewielkich mapach znajdziesz główne atrakcje turystyczne miasta, co pomoże ci zaplanować rozkład dalszej części dnia.
11:00 (Bardzo) Stare miasto
Miejscami genueńska starówka wciąż sprawia wrażenie, jakby czas zatrzymał się tu w dobie średniowiecza. Brukowane uliczki są tak wąskie, że po rozłożeniu ramion można dotknąć budynków po prawej i lewej stronie jednocześnie. Pozwól sobie błądzić po nich przez jakiś czas - zgubić się tu nietrudno.Nie zapomnij jednak o wizycie w katedrze pod wezwaniem św. Wawrzyńca, popularnie zwanej San Lorenzo (Piazza San Lorenzo; 39-010-246-8869), której początki sięgają IX wieku. Znajduje się ona w samym sercu starego miasta. Jej charakterystyczna pasiasta fasada to jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów orientacyjnych w mieście - zauważysz go na wielu budynkach. Od mniejszej, bliźniaczej budowli - kościoła pod wezwaniem św. Mateusza na Piazza San Matteo - dzieli cię zaledwie krótki spacer. W świątyni znajduje się bogato zdobiona, marmurowa krypta, w której pochowany jest kondotier i podróżnik Andrea Doria.
13:00 Najmniejszy sklep z kanapkami
Wystarczy, że mrugniesz powiekami, a już możesz przegapić Gran Ristoro (Via Sottoripa 27 R; 39-010-24-73-127), maleńką dziupelkę nieopodal portu, w której mieści się sklep z kanapkami.Jest to miejsce tak małe, że mógłbyś właściwie przejść obok i nie zauważyć go - gdyby nie kolejka genueńczyków wszelkiej maści - policjantów, uczniów, pracowników portowych - wijąca się przed wejściem. Prezentowane gościom menu w wersji drukowanej jest ograniczone do minimum: po prostu tyle rodzajów mięsa i wędlin nie może pomieścić się w żadnej karcie! Wystarczy, że zamówisz opiekaną kanapkę z miękkiej, świeżej bułki i wędliny, którą wybierzesz sam. Do wyboru jest ich kilkadziesiąt - prosciutto, capicola, pancetta, spianata - a wszystkie wiszą w oknie sklepiku. Za 2,40 euro nie znajdziesz bardziej satysfakcjonującej propozycji lunchu.
15:00 Design i Dior
Zakupy w ekskluzywnych genueńskich butikach przypominają bardziej wizytę w muzeum niż poszukiwanie domowych sprzętów. Via Garibaldi 12 (Via Garibaldi 12; 39-010-25-30-365; www.viagaribaldi12.com) nie jest w tej kwestii wyjątkiem.Przywodząca na myśl loft przestrzeń wystawowa tego sklepu - urządzonego w starym pałacu o muzealnym klimacie - pełna jest zarówno artykułów praktycznych (jak lampy na biurko marki Artemide; ceny od 250 euro za sztukę), jak i niepraktycznych (przykładem może być ogromny, tapicerowany czerwony fotel za 36 tys. euro). Więcej designerskich gadżetów znaleźć można w miejscu zwanym Compagnia Unica (Via San Vincenzo 102/104 R; 39-010-54-3459; www.compagniaunica.com), gdzie wyposażysz swoją garderobę w Diora, a kuchnię - w bibeloty marki Norman Copenhagen.
19:00 Salumi e vino
W Genui nietrudno jest znaleźć winiarnię. Miejscem, które gwarantuje pobudzenie twojego podniebienia za pomocą bukietu smaków win białych i czerwonych, a także kopiastego talerza salami i sera, jest Taggiou (Vico Superiore del Ferro 8; 39-010-27-59-225; www.taggiou.it). Jeśli akurat nie znajdziesz wolnego miejsca w przytulnej jadalni o suficie z cegły, ulokuj się na zewnątrz, przy jednej z imponujących beczek na wino, które służą również jako umeblowanie dla patio przed lokalem. Za kieliszek wina oraz talerz wędlin i serów zapłacisz 7 euro.
21:00 Raj dla mięsożerców
Świeża ryba to podstawowy składnik genueńskiego jadłospisu. Jeśli jednak szukasz czegoś bardziej konkretnego, zajrzyj do Maxeli (Vico Inferiore del Ferro 9; 39-010-24-74-209; www.maxela.it), restauracji, której specjalnością są steki.W Maxeli są tak dumni z tej wołowej oferty, że gościom oczekującym na sali pozwala się nie tylko patrzeć na mięso wyeksponowane w gablotach wychodzących na jadalnię, ale też podglądać (i słuchać) kucharzy rozbijających płaty mięsa w celu nadania im kruchości. Specjalności zakładu to tagliata z mięsa jałówki (15 euro) podawana z sosem - do wyboru między innymi kompozycja z balsamicznego octu i karmelizowanej gruszki albo sos rozmarynowo-czosnkowy.
Wybierając przystawkę, nie zapomnij o wyrabianych ręcznie gnocchi z pesto (9 euro). Są tak miękkie, że podczas ich konsumpcji czynności takie, jak żucie czy gryzienie, są właściwie zbyteczne. No i przecież nie możesz wyjechać z Genui, nie spróbowawszy pesto. Jak zapewne nieraz usłyszysz od dumnych genueńczyków, ten zielony sos pochodzi właśnie stąd - przynajmniej tak mówi tradycja.
Niedziela 9.00 Lekkie śniadanie
Genueńczycy nie przepadają za obfitymi porannymi posiłkami. Zapomnij więc o jajkach i udaj się do Tagliafico (Via Galata, 31 R; 39-010-56-5714), jednej z najlepszych cukierni w mieście. Na pedantycznie ułożonych tacach dumnie prezentują się domowe croissanty, puszyste ciastka z kremem zwane bigne i najróżniejsze wyroby czekoladowe - wszystkie o perfekcyjnych kształtach, wyglądem przypominające drogocenne klejnoty. Za filiżankę espresso i kilka ciastek zapłacisz około 5 euro.
11:00 Freski i gelato
Wzdłuż Via Garibaldi ciągną się stare pałace, przekształcone dawno temu w muzea i objęte szczególną ochroną UNESCO. Jeden z nich, Palazzo Rosso (Via Garibaldi 18; 39-010-55-74-972; www.museopalazzorosso.it), udostępnia zwiedzającym wyjątkową atrakcję: apartament kustosza, perłę architektury zaprojektowaną przez Franco Albiniego.Stalowe, spiralne schody i minimalistyczny wystrój są odległe o lata świetlne od zdobionych freskami sal balowych i pozłacanych komnat mieszczących się na dolnych kondygnacjach. Gdy już skończysz zwiedzanie, nie zapomnij wstąpić do Profumo di Rosa (Via Cairoli 13A/R), nowej lodziarni, która serwuje olbrzymie gałki lodów, czyli gelati - owocowych i nie tylko. Właścicielka tego miejsca, Rosa, to energiczna, młoda kobieta z gatunku tych osób, które nie ukrywają dumy ze swych genueńskich korzeni.
Jeremy W. Peters
Tłum. Katarzyna Kasińska
Sprawdź: Mapa Polski







~monika
Piazza delle Erbe jest jednym z miejsc gdzie w srode ,piatek i niedziele wieczorem spotykaja sie ...
~maria
znajdziesz tablice upamietnajaca pobyt naszej Marii Konopnickiej ona tez ty byla wiec i ja zapra...
~Jolka
spedzielam tam kiedys kilka tygodni i zawsze bedąc w okolicy wstepuję, chocby na chwilę. POLECam ...
~GH
Byłem, wracałem i jeśli będe w okolicy to pewnie zajadę. Oceanarium polecam szczególnie tuż przed...
~mel
Piękne miasto i nie tak zatłoczone, jak Florencja czy Wenecja. Warto
dodaj komentarz »wszystkie wątki »