Ale w odróżnieniu od wielu innych miast, najciekawsze miejsca stolicy Węgier są raczej miejscowymi wytworami, a nie importami. Od dostojnej Budy na zachodzie, po nonszalanckie uliczki Pesty na zachód od Dunaju, duży wybór nowych atrakcji prezentuje dokonania lokalnych artystów, producentów, winiarzy i szefów kuchni.
Nawet jeśli nie wypróbujesz każdej miejscowej specjalności z adnotacją "hungarikum", czy nie poznasz każdego wschodzącego projektanta, weekend tutaj wystarczy, by zrozumieć, czemu jego mieszkańcy są tak dumni i poczuć jego prawdziwą atmosferę.
Piątek
17.00 Zacznij od... butów
W Budzie są strome wzgórza, natomiast długie bulwary Pesty ciągną się w nieskończoność. Przygotuj się na długie spacery, kupując parę tenisówek w Tisza Cipo (Karoly korut 1; 36-1-266-3055; tiszacipo.hu). Nielubiana marka w erze komunizmu, została odnowiona jako linia nowoczesnego obuwia ulicznego w 2003 roku.
Chociaż zdecydowane kolory, pluszowy materiał i jakość dzisiejszego modelu Klasszik (19,900 forintów) absolutnie nie przypominają minionego ustroju, z pewnością nikt nie pomyli oryginalnych retro-tenisówek ze Wschodniego Bloku z parą Nike'ów. Twój ulubiony suwenir? Masz go na nogach.
Najmodniejsze tenisówki Tisza Cipo. /fot. Mark MilksteinNew York Times Syndicate
19.30 Winna kuchnia
Węgry to nie tylko jedne z najstarszych regionów winiarskich w Europie, ale i skarbnica doskonałej kuchni Starego Świata. Te dwie rzeczy cudownie się łączą w powstałym siedem miesięcy temu Borkonyha (Sas utca 3; 36-1-266-0835; borkonyha.hu), inaczej "winnej kuchni", przestronnym, nowoczesnym bistro z listą około 200 wyśmienitych krajowych butelek, z których wiele jest dostępnych na kieliszki.
Miejscowe przysmaki, jak pstrąg z wioski Szilvasvarad na północy lub duszone policzki dzika z pieczonymi marchewkami (2,350 forintów), wybornie dopasowują się do niezwykłych lokalnych szczepów jak Zoltan Gunzer's 2009 kadarka (980 forintów za kieliszek) - eleganckiego, wytrawnego czerwonego wina, w którym bogate nuty czarnej porzeczki i jeżyny są porównywalne do tych w szczepie zinfandel.
22.00 Ogrodowy bar
Kiedy jest ciepło, puste działki w mieście zmieniają się w kert (ogrodowe) bary: miejsca, które są połączeniem ogródków piwnych i squatów anarchistów, raczej dla mniej wymagającej klienteli.Lecz jedna z najnowszych manifestacji tego trendu Otkert (Zrinyi utca 4; 36-30-413-1173; otkert.blogspot.com), podniosła poziom, za co angielskojęzyczny blog newsowo-kulturalny pestiside.hu nazwał ją "pierwszym snobistycznym kertem".
Znajdź sobie cichy kącik, by się zrelaksować nad kieliszkiem gruszkowej lub morelowej palinki (880-950 forintów), lokalnej wersji sznapsa, a potem dołącz do pięknych gości na parkiecie na otwartym powietrzu.
Sobota
11.00 Twój styl
Najpierw sprawdź sklep internetowy Our Style (ourstyle.hu), bo być może jeden z "partyzanckich" sklepów właśnie działa w mieście. Jeśli nic nie ma, idź w okolicę między synagogą przy ulicy Dohany, Węgierskim Muzeum Narodowym i Dunajem, gdzie znajdziesz mnóstwo małych butików, jak Black Box (Iranyi utca 18; 36-30-41-48-979; blackboxconceptstore.tumblr.com), oferujących wszystko od strojów do klubu po kolekcje haute couture, wszystkie stworzone przez lokalnych projektantów, często w bardzo przystępnych cenach. W pobliskim Eclectick (Iranyi utca 20; 36-1-266-3341; eclectick.hu), kolorowe letnie sukienki z lnu, z nadrukiem ptasich motywów, kosztują 21,900 forintów.
13.00 Rockowy szpital
Lata potrafią tu być naprawdę gorące. Kiedy słońce przygrzewa, szukaj schronienia w dziwczanym Sziklakorhaz (Lovas ut 4/c; 36-70-7-01-01-01; sziklakorhaz.hu), który niegdyś był tajnym szpitalem i bunkrem nuklearnym, schowany głęboko w górze pod zamkiem Buda, otwartym w połowie 2007 roku jako nietypowe muzeum zimnej wojny.
Kiedy jest ciepło, puste działki w mieście zmieniają się w kert (ogrodowe) bary. /fot. Mark MilksteinNew York Times Syndicate
Nieważne jak ciepło jest na zewnątrz, pamiętaj o dodatkowym okryciu, ponieważ podziemne temperatury nie osiągają nigdy więcej niż 17 stopni C. Co godzinę organizowane są wycieczki, które trwają godzinę i są prowadzone po węgiersku i angielsku. Potem możesz kupić napój Marka (250 forintów) i upominki z bunkru, takiej jak żołnierskie hełmy i maski gazowe z czasów komunizmu (1000 forintów).
15.00 A propos Liszta
Spodziewaj się, że będziesz ciągle słuchać o lokalnym bohaterze Franzu Liszcie w tym roku. Na często aktualizowanej stronie (Liszt-2011.hu) znajdziesz szczegóły dotyczące wystaw, koncertów i innych wydarzeń w mieście, ku czci dwusetnej rocznicy urodzin kompozytora, łącznie z "winem roku Liszta" oraz lokomotywą z nim związaną.
Na mniejszą skalę, Muzeum Liszta (Vorosmarty utca 35; 36-1-322-9804; lisztmuseum.hu) ma jednopokojową wystawę dotyczącą związku kompozytora z miastem, którą można odwiedzić do końca marca przyszłego roku, natomiast stała ekspozycja to odtworzenie ostatniego mieszkania Liszta w Budapeszcie z toną jego rzeczy, instrumentów i mebli, łącznie z oryginalnym biurkiem z wbudowaną klawiaturą na trzy oktawy.
19.30 Trochę przesady
Mieszkańcy Budapesztu byli zawiedzeni, kiedy Praga została pierwszą postkomunistyczną stolicą, w której restauracja zdobyła gwiazdkę Michelina w 2008 roku. Ale w marcu tego roku, Węgrzy nadrobili straty - powstały przed czterema laty Onyx (Vorosmarty ter 7-8; 36-20-386-9157; onyxrestaurant.hu) zdobył drugą francuską gwiazdkę dla miasta, po stylowym Costes na Raday Utca.
Niektórzy goście mogą uznać, że czarno-złote ściany, ciężkie fotele i bardzo formalna obsługa to lekka przesada, ale potrawy takie jak torcik z gęsiej wątróbki z galaretką z truskawek i kolache (rodzaj ciasta) (4000 forintów) czy config z łopatki wołowej z kremowym puree z marchewki (7000 forintów) robią niesamowite wrażenie, z łatwością łącząc tradycyjne smaki ojczyste ze współczesnymi technikami kulinarnymi.
Na tańsze wyjścia nadaje się menu lunchowe, podawane od wtorku do soboty do 14.00, w ramach którego otrzymasz równie dobre jedzenie w znacznie lepszej cenie - trzydaniowy posiłek to koszt 3990 forintów.21.30 Słychać indie rocka
Przez lata największy eksport muzyczny Węgier stanowili DJe oraz zespoły grające muzykę elektroniczną, takie jak Yonderboi i Neo, ale krajowi muzycy nurtu indie rock są coraz bardziej popularni.
Zaledwie parę kroków od placu Deak Ferenc w Peszcie, przestronny, otwarty rok temu Anker Klub (Anker koz 1-3; 36-70-505-5480; facebook.com/ankerklub) gości młode zespoły takie jak Kistehen Tanczenekar, znany również jako Little Cow i czarująco nastrojowych wokalistów takich jak Norbert Kristof.
23.30 Całą noc na nogach
Najciekawsze nowe miejsca w mieście przypominają międzywojenne lata świetności Budapesztu. Legendarne centrum mody, olbrzymi dom towarowy Corvin, który powstał w 1926 roku, jest teraz lepie znany jako Corvinteto (Blaha Lujza ter 1-2, enter from Somogyi Bela utca; 36-20-77-22-984; corvinteto.hu), klub i bar, który zajął najwyższe piętra budynku.
W środku odbywają się koncerty muzyki dub, drum'n'bass i electroclash przez cały rok, ale jeśli chcesz zostać naprawdę długo, ogromny bar na dachu - otwarty od wiosny do jesieni - będzie najlepszym miejscem do oglądania wschodu słońca na tle panoramy miasta.
Niedziela
12.00 Smaki na wynos
W niedziele, modni lokalni i ekspaci spotykają się w drugiej filii Culinaris w Peszcie (Balassi Balint utca 7; 36-1-373-0028; culinaris.hu), knajpce lunchowej ze sklepem z wyrafinowanymi składnikami, która otworzyła się nieopodal neogotyckiego budynku parlamentu w 2008 roku.
Najpierw zjedz luźno zwinięte burrito (1590 forintów) lub sałatkę Cobb (1490 forintów) przy jasnej ladzie. Potem idź za róg do sklepu, gdzie oferowany jest tak duży wybór serów, ciast, krakersów, makaronów, win i piw, że przyjście tutaj na pusty żołądek mogłoby naprawdę słono kosztować.
Zanim wyjdziesz, pomyśl o typowym lotniskowym posiłku. A potem zamów kanapkę na wynos z szynką i serem na puszystym, pieczonym na miejscu chlebie z czarnymi oliwkami (1790 forintów), by dobry smak nie opuścił cię przynajmniej do bramki na lotnisku.
Evan Rail
Tłum.: Małgorzata Turnau








~Anek
trzeba uważać, bo oszukują nawet w wytwornych lokalach. Trzeba sprawdzać nawet wydruki z kas fis...
~AuuayqGOkCKanJubRtH
~Hiram Abif
~Lubelski
dresiarzy!
A (...) węgierscy są dużo bezpieczniejsi od Wieśniaków polskich spod dyskotek.
~Kasia
Budapeszcie!!!Franciszek to na pewno nie Franz tylko Ferenc. A po drugie Budapeszt to najdroższa...
~Kasia
ZACHĘCI!!!
~M z B-Pesztu
piekne.Nie tylko jest duzo pomnikow ale jest duzo mostow.Parlament,zamki itd...Zycie jest bardzo...
~Kasia
widziałam tylu naraz ;)
~historia56
Budapeszcie,cudowne klimaty, nigdy tego nie zapomnę!
~Błędny Rybak
wojny chodzi? Bo biorąc pod uwagę np. kiedy oddane zostało do użytku metro w Budapeszcie to ta ś...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »