Tatrzańska Łomnica, Szczyrbskie Jezioro, Stary Smokowiec i Jasna-Chopok są na wyciągnięcie ręki. Z Warszawy i Gdańska można tu dolecieć samolotem! Po naszej stronie granicy raz po raz powracają dyskusje między ekologami a narciarzami na temat sposobu zagospodarowania gór: czy tylko je chronić, czy udostępniać turystom i narciarzom.
Po słonecznej stronie Tatr decyzję podjęła sama przyroda. W 2004 roku przez góry przeszła wichura, która w pień powaliła ogromne połacie lasu. Katastrofa ułatwiła podjęcie decyzji. Uprzątaniu terenu towarzyszyło wytyczanie nowych szlaków i tras narciarskich, zaczęto też budować nowe wyciągi.
Z 15 miejscowości i osad po południowej stronie Tatr składających się na Miasto Wysokie Tatry trzy są najbardziej znane i najchętniej odwiedzane przez narciarzy i turystów. Prym wiedzie tu malowniczy kurort Tatrzańska Łomnica, z jej terenami narciarskimi sięgającymi Siodełka pod Łomnicą na wysokości prawie 2200 m. To jednak stok trudny, dla solidnie zaawansowanych. Ale już ze Skalnego Jeziora, wzdłuż gondoli i po stokach wzdłuż nowych wyciągów kanapowych zjedzie każdy średniozaawansowany narciarz i snowboardzista.
Ogromną atrakcją jest możliwość wjechania kolejką na jeden z najwyższych tatrzańskich szczytów, Łomnicę. Przeżycie tak samo niezwykłe, jak widoki. Na drugim końcu podtarzańskiego "miasta" znajduje się Szczyrbskie Jezioro. Miejsce znane ze skoczni narciarskiej i doskonałych tras biegowych staje się coraz bardziej atrakcyjne dla narciarzy stokowych.
Tu również buduje się nowe wyciągi i prowadzi nowe trasy: widokowe stoki na Solisku sięgają prawie 2100 metrów n.p.m. Położony między tymi miejscowościami Stary Smokowiec jest centrum administracyjnym i turystycznym Miasta Wysokie Tatry. Zabudowana pięknymi starymi pensjonatami miejscowość ma najmniej rozbudowaną propozycję dla narciarzy, ale zjazd na sankach od górnej stacji kolejki na Hrebienok na sam dół, aż do miasta, nie ma sobie równych.
We wszystkich podtatrzańskich miejscowościach możemy jeździć na nartach z jednym wspólnym karnetem; stoki są doskonale ze sobą skomunikowane. Możemy przemieszczać się między nimi własnym samochodem (bezpłatne parkingi), skibusami lub kolejką, zwaną tu elektriczką. Jeżeli stojąc na którymś z tatrzańskich stoków spojrzymy ku południowi, zobaczymy wał gór ciągnący się równolegle do tatrzańskiego Grzbietu. To Niżne Tatry.Nie dajmy się jednak zwieść nazwie: Najwyższy szczyt, Dziumbir (Diumbier) sięga ponad 2000 m n.p.m. a na stokach pobliskiego Chopoka, na końcu Doliny Demianowskiej, rozlokował się największy, najbardziej znany, najnowocześniejszy ośrodek narciarski na Słowacji - Jasna-Chopok.
Po północnej stronie gór jest tu 26 kilometrów tras narciarskich, po południowej - kolejne 11. Na następny sezon zapowiedziano otwarcie nowoczesnej kolei linowej, która uprzyjemni - możliwe i teraz - swobodne przemieszczanie się między stokami po obu stronach grzbietu. Ośrodek jest połączony z tatrzańskimi stokami wspólnym skipasem.
Niezbędnym dopełnieniem zimowego wypoczynku na słowackim Podtatrzu są kąpiele w basenach termalnych. Największym i najbardziej znanym aquaparkiem między Niżnymi a Wysokimi Tatrami jest położony na skraju Liptowskiego Mikulasza (tu, na rynku Janosika powieszono za siódme ziobro) jest Tatralandia. To gigantyczny kompleks kilkunastu basenów termalnych, także na odkrytym powietrzu, ze zjeżdżalniami i całym kompleksem usług spa.
Słowackie ośrodki nie odbiegają standardem od alpejskich kurortów. /fot. Lech Gawuc REPORTER
Aquaparki są też w Popradzie, Orawicach i Beszeniowej. Odwiedziny w nich można połączyć ze zwiedzaniem miast i miasteczek Spisza i Liptowa, historycznych krain po południowej stronie Tatr. Do słowackich doskonałych piw nie trzeba nikogo przekonywać. Ale nie wolno zapominać, że Słowacja to również kraj wina.
Warte polecenia są i te grzane, podawane na stoku (nie ma tu grzanego piwa) i te serwowane do obiadu. Nie warto też opuszczać tego kraju, nim nie sprawdzimy jak smakuje vyprazany syr, cesnakova polevka i bryndzove haluski. To podstawa kulinarnego poznania tego kraju.
Anna Ochremiak
Świat i Ludzie 07/2012
Więcej w serwisie:
Słowacja: 10 popularnych miejsc na narty











~toldi
dwa razy miałem bardzo dobrą pogodę, więc nie narzekam. Zdecydowanie jednak wolę Jasną Chopok, j...
~olek
Słowację, udało sie okazyjnie kupić wyjazd na gruperze, mam nadzieję że warunki dopiszą bo ze śn...
~Benek
~Observateur
uprawianie zeglarstwa w miednicy.
~Monika
zimno, lubiłabym je bardziej ;P Dlatego kiedy za oknem jeszcze śnieg i niska temperatura, ja pla...
mareklukasik
warunków pogodowych- mgła i wiatr. Trzeba mieć dużo szczęścia aby dało się porządnie pojeździć. ...
~toldi
spoko, fajne traski, tylko żałuję, że jak ja byłem to euro było droższe. Teraz się bardziej opła...
~Ola
prawie jak w domu. Polecam wszystkim miłośnikom białego szaleństwa i miłośnikom letnich wędrówek.
dodaj komentarz »wszystkie wątki »