Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Kozie Żebro, czyli Beskid Niski na Skiturowo

Beskid Niski na tury? To tam się da skiturować... Często spotykałem się z takim pytaniem. I po raz kolejny odpowiem, że owszem da się i to całkiem nieźle.

Cerkiew w Koniecznej fot. Roman Pach
Cerkiew w Koniecznej fot. Roman Pach /Agencja FORUM

Oczywiście nie popadajmy w przesadne uwielbienie, bo jak sama nazwa wskazuje - Niski jest niski, a miejsc naprawdę nadających się na skitury jest niewiele. Jednak jako autochtonowi przyszło mi się zastosować do przysłowia: "jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma". I z takim nastawieniem kilka lat temu wyruszyłem na okoliczne górki uzbrojony w foki.

Po wielu próbach, poszukiwaniach, zawodach i radościach, jaką daje zimowa turystyka narciarska, wyłonił się numer jeden na mojej liście tras w Beskidzie Niskim.

Tura ta jest moją ulubioną i w każdym sezonie staram się ją przejść przynajmniej raz, za każdym razem ciesząc się nią na nowo. Dostarcza mi zarówno emocjonujących długich zjazdów, jak i lekko zapacających podejść. Dodatkowo działa na mnie nobilitująco z powodu faktu, iż wszędobylscy oraz wszędzie pomykający w Beskidzie narciarze biegowi i śladowi raczej nie mają czego na niej szukać. W lżejszym sprzęcie zjazdy na tej trasie są - delikatnie mówiąc - lekko karkołomne.

Wszystko zaczęło się we wsi. We wsi, ale nie byle jakiej, bo mowa o Hańczowej - to od jej nazwy niektórzy znawcy tematu nazywają ten teren Beskidem Hańczowskim.

Wysiadłem z pekaesu, niedzielno-marcowe słonko miło podpiekało. Poranny mrozik lekko szczypał policzki, sielanka taka, że aż żal się ruszać.

Jak przystało na działanie w stylu light & fast, skorupy ubrałem w domu. Ruszyłem drogą w stronę mostku za czerwonym szlakiem. Na przystanku zaczepił mnie staruszek i zaczął przekonywać, że źle wysiadłem i że na narty na Magurę Małastowską muszę jechać dokładnie w drugą stronę i że za 20 minut będzie pekaes. Oj, i jak tu wytłumaczyć, że ja na skitury przyjechałem - na takie narty z fokami....

Przekroczyłem mostek, a tam - cudowne dotknięcie bieli. Ruch posuwisty czas zacząć! Zabudowania szybko zostały za mną. Śnieg chyżo umykał pod fokami. Nie trwało to długo i zapadłem się w las. Las beskidzki - las bukowy, szare pnie lekko mokre od topniejącego w słońcu śniegu.

Idąc dalej za znakami, doszedłem do bardziej stromego odcinka. Tu trzeba mocno zadać z kija. Po kilkudziesięciu minutach łagodniejszym lesistym stokiem dochodzi się do głównego grzbietu. Szlak czerwony łączy się z zielonym i razem podążają na szczyt.

źródło informacji: Góry - górski magazyn sportowy

Więcej o:
Beskidy,
Narty,
zimowy urlop

Dodatki

Warto zobaczyć

temp: 16/22 °C ciśnienie: 1003 hPa, rośnie

  • JUTRO 20/31 °C
  • POJUTRZE 15/23 °C
  • więcej »

  • Piękny Beskid Niski
    (2010-01-05 08:57)
    ~Zakochana w Wyso...

    Mam wrażenie,że jest to teren zapomniany przez Boga i Ludzi.Kiedy zajechałam tam, myślałam, że zn...

  • ...a latem rower:)
    (2009-01-30 22:20)
    ~prezes


Informacje dodatkowe