...i co dla nas z tego wynika.
Tereny na południe od Czeskiego Grzbietu nie są specjalnie interesujące, freeride w gęstym lesie niekoniecznie musi sprawiać przyjemność, natomiast znakomicie nadają się do turystyki narciarskiej, gdy wysoko szaleje zamieć. Szlaki narciarskie, gęsta sieć leśnych dróg i dużo gastronomiczno-piwnych punktów po drodze.
Bardziej polecałbym w te rejony sprzęt narciarski typu back country, ewentualnie bardzo lekki skiturowy. Czesi i tak wszędzie pomykają na biegówkach. Dużo chodzenia, a zjazdy łatwe. Na szczyty Predni Żaly i Cerna hora wyprowadzają nowoczesne wyciągi, więc zawsze można skorzystać z karuzeli i znaleźć się tam w kilka minut.
Nasi południowi sąsiedzi znakomicie wykorzystali atuty terenowe swoich gór i sporo zboczy zabudowali nowoczesnymi, szybkimi krzesełkami, stwarzając ogromną konkurencję dla Karpacza i Szklarskiej Poręby. Wyciągi można wykorzystać, startując z południowej strony gór. W Pecu pod Snezkou wyciąg na Zahradky i Hnedy Vrch można się dostać nimi w łatwe tereny turystyczne na południe i wschód od Pecu. Wspomniana wcześniej Liści jama na północno-wschodnich zboczach Liści hory po małej lawince kilka lat temu powoli zarasta młodnikiem i przestaje być atrakcyjna.
Rejon Śnieżki
Dwuodcinkowy wyciąg z Pecu na Śnieżkę Sporą stanowi sporą atrakcję jako... obiekt muzealny (liczy sobie 58 lat). Dwuosobowe krzesełka ustawione bokiem, daszek, dostojna prędkość przemieszczania się. Cena 120 Kc na Rużovą Horę (gdy wieje, dojedziemy tylko tam), na Śnieżkę 180 Kc. A stamtąd jest już gdzie jechać. Bardzo atrakcyjną a przyjemną propozycją jest zjazd wschodnimi zboczami przez Slunecne udoli aż do Małej Upy, Górnej lub Dolnej. Szerokie śnieżne pola, niżej trochę bardziej stromo i węziej, ale ogólnie łatwo. Przy małej ilości śniegu zjazd można skrócić, wtrawersowując w zielony szlak do schroniska Jelenka na zboczach Czarnej Kopy.
O wiele większe trudności oferuje dwuramienny żleb Rudzik, zaczynający się ok. 200 m poniżej górnej stacji kolejki. Na górze nachylenie sięga 45 stopni, potem maleje. Czeka nas tam długa jazda aż do niebieskiego szlaku lub na samo dno Obrziego dula. Sporym skialpinistycznym wyzwaniem są południowe zbocza Śnieżki - strome, wąskie żleby, poprzecinane progami skalnymi. Dobra widoczność lub doskonała znajomość terenu są tu niezbędne. A lina, raki i czekan nie będą nadgorliwością. Nie mówiąc o twardej czapce.
Jeżeli zamierzamy bawić się w tym rejonie na poważnie, warto wcześniej przy dobrej pogodzie wejść na przeciwległe zbocza Studniczej hory. Lorneta, cyfrówka z dobrym zoomem, pamięć wzrokowa - to sposoby zwiększające nasze szanse na szczęśliwy powrót do domu w jednym kawałku... Nie zapominajmy też o odpowiednich warunkach śniegowych, to tereny zagrożone lawinami. Natomiast zjazd z pierwszego punktu widokowego z drogi na Śnieżkę jest stosunkowo bezpieczny, prowadzi grzędą. Podobnie szeroki, w miarę bezpieczny żleb znajduje się prawie poniżej Domu Śląskiego, na prawo od punktu widokowego.
W Upskiej Jamie trafimy na niewielkie 1-1,5-wyciągowe lodospady. Ok. 600-700 m od Domu Śląskiego, idąc szlakiem do Lucni, skręca się w lewo i trafia na wyraźną grzędę. Nią w dół i w prawo do podstaw lodospadów. Można też wybrać się tam na nartach, trzymając się grzędy , a to ze względu na lawiny. O jednej z możliwości zjazdu ze Studnici hory wspominałem wcześniej. Bardzo trudny, wąsko i stromo, jest zjazd na wschód z górnej części żeberka o nazwie Certuv hrebinek. Zjazdy do Malej i Velkej Studnici jamy są bardzo ryzykowne to magazyny nawianego śniegu. Chyba że późną wiosną, ale wtedy pokazuje się dużo skał.
Najprzyjemniejszym sposobem opuszczenia na nartach Studnici hory jest w miarę bezpieczny zjazd dokładnie z wierzchołka i dokładnie na południe. Gdyby ze Studnici zachciało nam się do Vyrovki, to grzbietem na zachód, a potem w dół do tyczek, omijając lawinowy stok o nazwie Mapa Republiki, gdyż wiosną przypomina kształt Czech:-). Można zjechać i niżej, aż w las do Modrego Potoku.
Lucni hora
Trzecia królowa Karkonoszy (1547 m na czeskiej, 1555 m na polskiej mapie). Południowe zbocza podcięte ogromnymi żlebami (właściwie depresjami), które przy złych warunkach stanowią tor ogromnych lawin ich skutki można oglądać wiosną w Dlouhym dule. Zielony szlak bywa zdemolowany również przez lawiny, schodzące z przeciwległego zbocza z Zadniej Planiny. Można zjechać szerokimi grzędami, rozdzielającymi żleby, ale niżej albo trzeba przebijać się przez las, albo teren i tak zepchnie nas do żlebu. Za to przy dobrych warunkach... czeka na nas ponad 400 m różnicy wysokości w zjeździe po szerokich polach śnieżnych u góry zwężających się stopniowo do rynny na dole...
Tekst: Robert Róg
Zdjęcia: Robert Róg, Andrzej Sokołowski, Anna Tymes
Dalszy ciąg artykułu zawierającego opisy tras skiturowych po czeskiej stronie Karkonoszy w: GÓRY, nr 3 (154) marzec 2007










Twój komentarz może być pierwszy!