Przejd� do g��wnej cz�ci strony

Samoloty

Click here for calendarClick here for calendar

Liczba osób
przelot w obie strony

Opcje dodatkowe

Map 24

Nowość

Poszukaj planu miasta

Zaplanuj podróż na wakacje

Autokary

Nowość


Logowanie do biletu

Rowerem po Indiach czyli Ladakh Author Cycle Expedition 2012

Podczas samotnej miesięcznej wyprawy rowerowej po Indiach Północnych o nazwie Ladakh Author Cycle Expedition 2012 przejechałem ponad 2989,72 km. Udało mi się zdobyć cztery przełęcze powyżej 5000 m n.p.m., w tym trzy najwyższe drogowe przełęcze Indii i jedne z najwyższych na świecie.

Shimia. /fot. D. Drobyk
Shimia. /fot. D. Drobyk /Góry - górski magazyn sportowy

Są to Khardung La 5360 m, Chang La 5360 m oraz Taglang La 5328 m. Przełęcz Chang La zdobyłem dwukrotnie od strony południowej jak i północnej. W ciągu 7 dni przejechałem jedną z najwyższych dróg na świecie z Manali do Leh zaliczając po drodze przełęcze: Rohtang Pass 3975 m, Baralacha La 4980 m, Nakeela 4900 m, Lachulung La 5065 m oraz Taglang La 5328 m, a także kilka innych przełęczy i podjazdów powyżej 3000 i 4000 m n.p.m., łącznie zdobyłem 18 podjazdów. Dojechałem do miasteczka Lukung oraz jeździłem wzdłuż przepięknego jeziora Pangong na wysokości 4200 m.

Zwiedziłem piękne hinduskie miasta Shimla, Manali, Leh, Kargil, Srinagar, Dharamsala, czy ogromną stolicę Indii - Delhi. W Delhi zwiedziłem okolice Czerwonego Fortu, Stare Delhi, a także monument India Gate oraz teren wokół głównych budynków urzędujących polityków i prezydenta Indii. Odwiedziłem MacLeodganj, miejsce pobytu Dalai Lamy.

Przejechałem kilkaset kilometrów wzdłuż doliny rzeki Indus w krainie Ladakh nazywanym "Małym Tybetem" czy też "Krajem wysokich przełęczy". W Ladakh mogłem podziwiać oprócz kolorowych stup, zacisznych gomp czy świątyń osadzonych na skałach także największy buddyjski monastyr - Hemis. Spotkałem się z trzema odmiennymi od siebie religiami hinduizmem, buddyzmem oraz islamem. Poznałem wiele hinduskich zwyczajów, jak również miałem przyjemność spróbować ostrej ale wyśmienitej hinduskiej kuchni, wielu owoców, a także słodkich przysmaków.

Statystyki czyli wyprawa w liczbach:

• 2989,72 km - ogólna liczba przejechanych kilometrów;

• 240 km - przejechanych autostopem;

• 99.65 km - średnia km/dzień;

• 52.3 km/h - największa prędkość;

• 197.49 km - najdłuższy dystans dzienny;

• 1882 m w górę - najwyższe dzienne przewyższenie;

• 9 h 56 m 57 s - najdłuższy dzienny czas jazdy;

• 11 - liczba przełęczy zdobytych;

• 18 - podjazdów powyżej 2000, 3000, 4000, 5000 m.npm;

• 5009 m n.p.m. - najwyższy nocleg;

• 46 st.C - najwyższa temperatura;

• 1900 - zrobionych zdjęć.

Awarie:

• porozcinana opona na kamienistych drogach - 1 kapeć;

• połamany przedni bagażnik;

• 1 kapeć po najechaniu na gwoździa;

• wielokrotne mycie i smarowanie roweru z piachu i kurzu.

Więcej na rowerempoindiach.pl

źródło informacji: Góry - górski magazyn sportowy

Więcej o:
Ladakh,
wyprawa,
rower,
relacje z wypraw,
Indie,
góry,
Góry - Górski Magazyn Sportowy,
podróże

Warto zobaczyć


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (2)

Dodaj komentarz

~kuba -

jakby sie ktos wahał nad wyjazdem to wstawiam link do mojej relacji: link

Załączniki:

~moto -

proszę jak odważnie :) planujemy podobną wyprawę z tym że ze zorganizowaną międzynarodową grupą przez 3 kraje-Wietnam, Tajlandia i Kambodża.nawet się okazuje,że polskie biura mają w ofercie takie wyjazdy.My znaleźliśmy tą akurat na zingtravel. pl.Przylot do Sajgonu a następnego dnia zaczynamy pedałować w Cai Be- u wejścia do delty Mekongu, dalej przez plantacje bananowców i pola trzciny cukrowej, i do Tra Vinh.Następny dzień to podziwianie krajobrazów i zabytków architektury w postaci domów i świątyń Khmerów.Następnie granica z Kambodżą gdzie widać zmieniający się na bardziej górski krajobraz.Tu zobaczymy Pola Śmierci w Ba Chuc-miejsce masakry dokonanej przez Czerwonych Khmerów.W planie także stolica Kambodży -Phnom Penh,Kampong Thom- zbiorowisko świątynne, Siem Reap,"pływające wioski"na jeziorze Tonle Sap a także podziwianie piękan Tajlandii. najchętniej już byśmy jechali ;)