Przejd� do g��wnej cz�ci strony

Samoloty

Click here for calendarClick here for calendar

Liczba osób
przelot w obie strony

Opcje dodatkowe

Map 24

Nowość

Poszukaj planu miasta

Zaplanuj podróż na wakacje

Autokary

Nowość


Logowanie do biletu

Wspinaczkowe podboje w Chorwacji

Wyjazd do Chorwacji był okazją do poznania tamtejszych nadmorskich rejonów wspinaczkowych oferujących drogi wielowyciągowe. Po wizytach w Omisiu, Biokovie i Paklenicy zacząłem rozglądać się za kolejnym celem.

Jablanac to dobra baza wypadowa w skały.
Jablanac to dobra baza wypadowa w skały. /East News

Początkowo interesował mnie Dabarski Kukovi, jednak szybko uznałem, że pomimo całkiem efektownej oferty dróg ma on ogromny minus - nie leży blisko morza. Zdecydowanie bardziej do mojej koncepcji pasował masyw Radetina Greda (Stena u Karlobag). Rejon oferował jednak tylko kilka niezbyt ciekawych możliwości. W tej sytuacji zdecydowałem się na "zawarcie bliższej znajomości" z enigmatycznym rejonem o nazwie Strogir.

Lustracja rejonu w przewodniku B. Čujića potwierdziła tylko położenie w pobliżu morza i parę potencjalnie ciekawych linii. Nie pozostało więc nic innego, jak samemu sprawdzić, jak ten cały Strogir faktycznie wygląda.

Punktem wypadowym jest miasteczko Jablanac. Nazwa "miasteczko" faktycznie pasuje to tego małego skupiska domów położonych nad zatoczką będącą przystanią promową (przeprawa na wyspę Rab). W miejscowości nie ma sklepu, hotelu, domu wczasowego. Główną atrakcją jest plaża (może nieduża, ale tłum na niej też nie występuje), dwie małe restauracje, Wąwóz Zavratnica i... to by było na tyle. Na dodatek przeprawa promowa też ma być przeniesiona kilka kilometrów na północ.

Gdy tak się stanie, Jablanac będzie totalnie cichym i klimatycznym miejscem. Oprócz ciszy zaletą jest możliwość wynajęcia w sposób stosunkowo bezproblemowy kwatery po bardzo rozsądnych cenach. Oczywiście, można wynająć pokój w pobliskiej Stinicy, oferującej więcej rozrywek, ale tutaj rezerwacja raczej jest wskazana.

Z Jablanaca i Stinicy w skały jest około pięciu kilometrów pod górkę. Podczas rozpracowywania rejonu pierwszym, co się zauważa, to jego "rozrzucenie" w terenie. Odległości między sektorami są dosyć duże i pokonywanie ich zajmie od kilkunastu minut do godziny. Warto zdecydować się od razu, gdzie w danym dniu chce się wspinać.

Strogir od wschodu. /fot. Darek Kaptur
Góry - górski magazyn sportowy

Penetrując ten teren, szybko zdałem sobie sprawę z jego dużego potencjału eksploracyjnego. Na dzień dzisiejszy istniejące drogi rozwiązują tylko część narzucających się problemów, niektóre ściany nadal są dziewicze, a póki co ruch wspinaczkowy można określić jako marginalny. W czasie pobytu nie spotkaliśmy nikogo (sic!). Innym ważnym spostrzeżeniem jest całkiem dobre wyposażenie dróg ubezpieczonych (nowe punkty i dobre stanowiska).

Warto jednak dobrze zaplanować działanie ze względu na pogodę. Większość ścian jest mocno nasłoneczniona, co może powodować wiadome implikacje. Inną ciekawą przygodą może być spotkanie z okazami fauny. Oprócz "drobnicy" możemy natknąć się na "grubego zwierza" z kategorii "niedźwiedź". Reasumując, wspinanie w Strogirze odebrałem jako całkiem ciekawe i momentami przygodowe. Z pewnością ten rejon nie może konkurować z Paklenicą, ale estetyka okolicy i brak ludzi są z pewnością argumentami, które warto rozważyć.

Całość artykułu przeczytacie w GÓRACH nr. 4 (215) Kwiecień 2012

***

Więcej w serwisie

Hiszpania, Chorwacja, Grecja... Dokąd na wakacje?

36 godzin w... Metropolie Europy na weekend

Polska na weekend. Ciekawe miejsca dla każdego

źródło informacji: Góry - górski magazyn sportowy

Więcej o:
drogi,
sport,
wspinaczka,
Góry - Górski Magazyn Sportowy,
Chorwacja

Warto zobaczyć


Skomentuj artykuł:

Wasze komentarze (28)

Dodaj komentarz

~sonia -

chorwacja to raj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!byłam rok temu w promajnie niedaleko makarskiej i baska voda zachwycające widoki !!! w tym roku tez sie wybieram !! a jeżeli chodzi o cenę to ok ja nie przyjechałam kupować piwa tylko dobrze sie bawić

~GoscCroatia -

Czesc. Jestem wysoki,przystojny, dobrze zbudowany 32lata, 190cm, 95kg...pochodze z Chorwacji...szukam polke ktora sie wybiera na wakacje w tym roku w moje okolicy Zadar ( polnocna Dalmacija) a chciala by mnie poznać?...Pokaze ci chetnie miasto i nie tylko...Uważam że na kawę zawsze można się spotkać...wiem ze lato jeszcze daleko ale skoro tutaj jestem...Jesteś już znudzona obecnym związkiem? ..Może czas wprowadzić odrobinę swieżości? Cos wiecej napisze o sobie jak dostanie twoja wiadomosc na ten e-mail: cro80@net.hr

~obiektywny -

Do Marek.Widzisz ja tez wóciłem 01.09 z Baśki i mój apartament na 3 osoby kosztował 50 euro z klimą i wifi ( 2 pokoje, aneks z tarasem. Jeśli pojechałeś tam zbierać butelki i puszki to ci gratuluję, ja za 50 lip (0.5 kuny) nie wracałem się z plaży do sklepu i nie oddawałem butelki za kaucje (povratna naknada) lecz wyrzucałem je do kosza, a z niego wybierał już je taki mały z dwoma jutowymi workami. A wracając do jedzenia i tej ryby to w której knajpce była taka jej cena? w tej koło apteki, fonntanny czy skwerku? Bo ja za półmisek z rybą, kalmarami i małżami w małej knajpce powyżej skweru na wysokości biura turystycznego (nazw ulic nie pamietam)płaciłem 140 kun. A w Hiszpanii u chinola za szwedzki bufet płaciłem 9 euro od osoby i miałem 30 potraw do wyboru, wiec chyba jest różnica. Po drugie powtarzam ja nie zabieram żadnego żarcie i picia z Polski tylko wszystko kupuje w miejscowych sklepach i knajpach wiec nie mów mi że tam jest tanio. Chyba że masz 3/4 bagażnka wywalonego wałówką z Polski, a takich tam na kwaterze tez widziałem.

~kobietka -

Wspaniale widoki , czysta woda itp a jeszcze jak ma sie wokol siebie wspaniale osoby, nic wiecej nie potrzeba .Polecam jeszcze Czarnogore .

~VikiS -

W tym roku zaliczyłam Omiś, Sumpretar, wyspę Brać, Narodowy Park Krka - bardzo serdecznie polecam. Wybrzeże jest piękne :)))

~obiektywny -

Wróciłem z Chorwacji tydzień temu, byłem w Baśka Voda i nie zamierzam tam wracać. Drożyzna jak cholera byle piwo puszkowe w sklepie kosztuje od 11 do 17 kun, plaże małe, kamieniste i zatłoczone do tego dzieci robiące kupki zaraz przy brzegu. Będąc tam dwa tygodnie swoim samochodem wydałem tyle że nad Polskim morzem byłbym wstanie być ok 5 tygodni, dodam że nie brałem jedzenia z Polski.

~opiotr -

niepowtarzalny klimat-jak raz bedziesz w chorwacji napewno wrocisz.

~Jaro -

POLECAM MAKARSKĄ i wycieczke MAKARSKIM JADRANEM :D

~agas -

Od 8 lat wakacje spedzam tylko tam

~ala -

Cudonwy kraj