Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Kiedy z nieba spadają ryby...

Lajamanu to małe australijskie miasteczko z Terytorium Północnego. Ostatnio po raz trzeci w ciągu 36 lat z deszczówką z nieba spadły tu również ryby (niektóre jeszcze żywe). Zidentyfikowano je jako Leiopotherapon unicolor.

Ryby w pewnym australijskim miasteczku spadają z niaba wraz z deszczówką
Ryby w pewnym australijskim miasteczku spadają z niaba wraz z deszczówką /© Bauer

Meteorolodzy sądzą, że małe zwierzęta zostają porwane przez powietrze, unoszące się gwałtownie w obszarze burzy. Ryby mogą się w ten sposób unieść na wysokość 12-15 km. Kiedy już znajdą się w systemie burzowym, ulegają zmrożeniu, a po jakimś czasie siły pogodowe zwracają im wolność - tłumaczy Mark Kersemakers, starszy specjalista z Australijskiego Biura Meteorologii.

Poprzednio opady ryb miały w Lajamanu miejsce w 1974 i 2004 roku. Mieszkańcy Terytorium Północnego stwierdzają pół żartem, pół serio, że w obliczu takich wydarzeń krokodyle wcale nie wydają się takie straszne. Co bowiem, jeśli któregoś dnia z niebios spadnie coś większego? W końcu w "Stu latach samotności" G.G. Márqueza do Macondo trafił w ten sposób cały cyrk z żyrafą i hipopotamem...

Anna Błońska

źródło informacji: Kopalnia Wiedzy

Dodatki

Warto zobaczyć

temp: -11/-7 °C ciśnienie: 1006 hPa, spada

  • JUTRO -8/-2 °C
  • POJUTRZE -3/2 °C
  • więcej »

Twój komentarz może być pierwszy!

Piszesz jako Gość

znaków do wpisania: 4000

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.

Informacje dodatkowe