Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

10 największych kolejowych absurdów 2010 roku

Końcówka roku to idealny moment na podsumowania. Aby jednak nie było zbyt nudno, zebraliśmy największe kolejowe absurdy mijającego roku. Gwarancja sporej dawki śmiechu to mało powiedziane.

Dworzec Centralny przejście podziemne do peronów, fot. Tomasz Adamowicz
Dworzec Centralny przejście podziemne do peronów, fot. Tomasz Adamowicz /Agencja FORUM

Zanim pociągi polskich spółek kolejowych dotrą do celu, notorycznie zatrzymują się na stacji, nazwanej przez nas roboczo "Absurd". W mijającym roku na tej stacji pociągi zatrzymywały się niezwykle często. Dlatego lista "Top 10 największych kolejowych absurdów 2010 roku" zapełniła nam się wyjątkowo szybko. Gotowi? Zaczynamy.

10. Jest, ale jakby nie ma

Tak w skrócie można nazwać sytuację, w której coś istnieje tylko w teorii lub z pozoru. A o czym mowa? Np. o peronach widmo. W Katowicach rozkład jazdy przewidywał zatrzymywanie się pociągów na piątym peronie, ale nikt nie wiedział, gdzie on jest i jak na niego dotrzeć. Okazało się, że niegdyś służył on pociągom towarowym. Po zmianie rozkładu jazdy nikt nie pomyślał, że peron należy odpowiednio oznaczyć i umożliwić dojście pasażerom.

9. Kolejowa logika

Przedostatnie miejsce na naszej liście zajął przykład wysublimowanej kolejowej logiki, a raczej jej braku. Skład pociągu EIC Lech z Warszawy do Poznania, miał cztery wagony drugiej klasy. W dwóch z nich, w każdym przedziale, zauważyć można było po 3-4 osoby. W pozostałych dwóch wagonach pociąg wiózł powietrze. Jeśli ktoś ma jakieś wytłumaczenie, dlaczego tak nierównomiernie sprzedawane są w kasach miejscówki, to uczyńcie to proszę w komentarzach pod artykułem. Nam nic nie przychodzi do głowy.

8. Jakość Roku dla Kolei Mazowieckich?

Przyznamy otwarcie: nasza klawiatura odmówiła nam posłuszeństwa. Klawisze jakoś tak ciężko pracowały, kiedy chcieliśmy umieścić słowa "Jakość Roku" tuż obok "Koleje Mazowieckie". Te słowa wzajemnie się wykluczają. Teoria spiskowa, że ktoś w czasie lipcowych upałów stracił zmysły, upadła. Informację podano 8 lipca. W tym dniu temperatury nie przekraczały jeszcze 35 stopni C., tak jak to miało miejsce w drugim i trzecim tygodniu lipca. Rozstrzygnięcie konkursu już w styczniu 2011 r.

7. Rowerem szybciej niż koleją

To nie żart. Odkryliśmy, że na niektórych odcinkach, trasę można pokonać szybciej na rowerze, niż korzystając z usług kolejowych spółek. Można tego doświadczyć m.in. na śląskich trasach. W niektórych miejscach pociągi muszą ograniczyć prędkość do 30 km/h. Wytrawny rowerzysta taką prędkość (a nawet i większą) rozwinie bez żadnych problemów. Po co więc oglądać świat zza okien pociągów, skoro siła własnych mięśni zawiezie nas do celu szybciej, a przy tym nie uszczupli naszego portfela?

6. Żurnaliści? Wara nam od naszych pociągów!

Tak, tak moi drodzy. PKP Intercity nie wyraziło zgody na wykonanie przez nas materiału w jednym z pociągów. Spółka najwyraźniej doszła do wniosku, że ich pociągi staną się pilnie strzeżoną tajemnicą przed okiem kamery. Bo po co mają się jacyś żurnaliści bezwiednie po przedziałach włóczyć. A nuż by coś odkryli, nagrali, skomentowali albo nie daj Boże zaczęli wypytywać panią rzecznik. Prawidłowo! Lepiej więc zamknąć pociągi na cztery spusty przez pismakami, co to próbują nadszarpnąć niczym nieskażony wizerunek PKP Intercity. Won więc wam od naszych pociągów!

5. Tour de Pologne

Pierwszą piątkę otwiera pociąg, którego nazwa mówi sama za siebie. Na trasie z Gdyni do Przemyśla pokonuje 1111 km w grubo ponad 18 godzin (jeśli tylko się nie spóźni). Taki swoisty Tour de Pologne przez trzy czwarte Polski. Jeśli więc ktoś ma ochotę na "najkrótszą" i "najszybszą" podróż z nad morza na Podkarpacie, Tour de Pologne będzie najlepszym wyborem.

4. Poznań oddalił się od Krakowa

- Dzień dobry, poproszę bilety do kontroli - znane wszystkim słowa padają z ust konduktora. Pani Monika wyciąga wcześniej kupiony bilet, za który zapłaciła 42zł. Na blankiecie widnieje jeszcze informacja, iż pasażer pokonuje trasę liczącą 396 km. Szybko okazuje się, że trasa z Krakowa do Poznania wg konduktora wcale nie liczy 396 km, a... 408. Nagle w kilka dni Poznań oddalił się od Krakowa o 12 km. Geograficzna sensacja? Nic z tych rzeczy. Oba miasta w dniu zakupu i w dniu podróży dzieliła ta sama odległość, ale nie wg Przewozów Regionalnych. Pani Monika musiała dopłacić wg nowego taryfikatora 2 zł i dodatkowe 5 zł za przysłowiową przysługę konduktora, czyli tzw. opłatę manipulacyjną.

3. Gra w karty w pociągach? Nie ma mowy!

Ostatnie miejsce na podium przyznaliśmy karcianemu absurdowi. Po raz kolejny też na liście absurdów pojawia się spółka Kolei Mazowieckich. W ich regulaminie widniał punkt 16 paragrafu 4, który zakazywał gry w karty. Ale żeby było jeszcze śmieszniej, proceder taki określa jako zagrażający porządkowi publicznemu.

Należy jednak pamiętać, że taki zakaz wymuszony jest przez ustawę o transporcie kolejowym. Cały absurd polega na tym, że w ustawie mowa jest tylko o trzech hazardowych grach karcianych: pokerze, baccaracie oraz blacjacku. Tego regulamin Kolei Mazowieckich jednak nie precyzował. Nie dziwne więc, że lektura regulaminu mogła wskazywać, że niektórzy z nas to seryjni recydywiści.

2. Tani pociąg? Nie, bo obniży spójność terytorialną naszego kraju

Srebro przypadło jednemu z najbardziej absurdalnych tłumaczeń, które było argumentem resortów na "nie" dla taniego pociągu łączącego Poznań z Berlinem. MSZ i Ministerstwo Infrastruktury zgodnie tłumaczyły, że wprowadzenie takiego pociągu, to "możliwość obniżenia spójności terytorialnej naszego kraju".

1. Odłączyć wagon Warsu dla Żmudy-Trzebiatowskiej

Złoto wręczamy sekretarce zarządu jednej z polskich spółek kolejowych. Została "wkręcona" przez naczelnych jajcarzy w Polsce. Wojewódzki i Figurski w roli prezesów nakazują odczepienie wagonu Warsu od składu pociągu, specjalnie na potrzeby aktorki, Marty Żmudy-Trzebiatowskiej. Nie wierzycie? Oto dowód:

Artykuł pochodzi z serwisu Traveladvisor.pl

źródło informacji: TravelAdvisor.pl

Więcej o:
PKP Intercity,
PKP

Dodatki

Warto zobaczyć

temp: / °C ciśnienie: hPa,


  • Tani pociąg? Nie, bo obniży spójność terytorialną
    (2011-01-09 14:30)
    ~P

    Pewnie tani pociąg miał być uruchomiony przez Przewozy Regionalne więc rządowi zrobili co się dał...

  • Pociąg "pośpieszny" jedzie dłużej niż zwykły (1)
    (2010-12-28 21:00)
    ~SKANDAL

    Już w kasie bileterka podpowiada"jedż pan zwykłym ,będzie wcześniej niż pośpieszny"

  • ogólnie
    (2011-01-05 15:20)
    ~(.............--...

    Niezbyt często ale jeżdżę tzw. Dunajcem do i z Krakowa - raczej punktualny i ogólnie brak zatrzeż...

  • Komentarz odnosnie logiki sprzedaży miejscówek. (2)
    (2010-12-28 13:29)
    ~pasażer

    Klient nasz pan. Kupując bilet wybieram sobie miejsce jake chce, w którym wagonie. Koniec komenta...

  • Pkp
    (2010-12-28 20:25)
    ~GS

    Jechałam ze Szczecina do Wieliczki 19-12-2010 W wagonie było ciepło pociag nie miał opóznienia Wr...

  • do pasażera
    (2010-12-28 19:32)
    ~Henio

    EIC zwykle jest mało osób,ale aż 4 wagony.A zwykłym/posp. studenci jak sardynki w puszce.

  • Największym absurdem bijącym wszystkie pozostałe..
    (2010-12-28 15:12)
    ~Kenio

    to zmiana rozkładu jazdy. W dodatku na tak infantylny, że całkiem zdezorganizował ruch kolejowy w...


Informacje dodatkowe